Dziś nad ranem został ugaszony pożar Mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Doszło do niego w sobotę 14 lutego. Informację o nim strażacy otrzymali około godziny 17:30. Do akcji natychmiast wkroczyło 40 jednostek Straży Pożarnej oraz wyposażone w łodzie i pompy o dużej wydajności jednostki pomocnicze. Zgodnie z informacją, podaną przez rzecznika Państwowej Straży Pożarnej - st. bryg. - Pawła Frątczaka, wstępne ustalenia wskazują, że pożar rozpoczął się od zajęcia składowanych pod mostem desek, od których zapaliły się drewniane podesty techniczne, stanowiące uzupełnienie konstrukcji stalowej mostu. Ugaszenie płonącego mostu nie było łatwym zadaniem, ponieważ nowe zarzewia ognia pojawiały się w różnych miejscach. Gdy jedne zostały ugaszone, powstawały inne. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia, specjalna grupa ratownictwa wysokościowego schładzała konstrukcję poprzez polewanie niezajętych fragmentów.

Co to oznacza dla warszawiaków?

Pod wpływem wytworzonej w czasie pożaru wysokiej temperatury doszło do odkształcenia nawierzchni bitumicznej na fragmencie jezdni. Przeprowadzoną pod mostem instalację gazową ze względów bezpieczeństwa odłączono. Przywrócenie ruchu na moście będzie możliwe dopiero po sprawdzeniu stanu elementów konstrukcyjnych przez właściwe służby - jutro specjalna komisja ma wejść na most, aby to ustalić. Może to oznaczać wyłączenie mostu z ruchu przez kilka dni.

Historia Mostu Łazienkowskiego

Most Łazienkowski im. Generała Zygmunta Berlinga powstał w latach 1971-1974 jako część Trasy Łazienkowskiej, stąd jego nazwa. Ma 423 m. długości. Konstrukcja składa się z elementów stalowych, spawanych i nitowanych. Podpory wykonane zostały z żelbetu. Pod środkową częścią znajdują się drewniane podesty techniczne, pozwalające na wygłuszenie mostu (prawdopodobnie to one zaczęły się palić). Ponieważ Most Łazienkowski był kończony w wielkim pośpiechu, bo ówczesne władze chciały oddać go do użytku na święto 22 lipca (w PRL - Narodowe Święto Odrodzenia Polski) pierwszy remont przeszedł już w kilka lat po otwarciu. W 2002 r. zburzono i wybudowano od nowa zjazd w kierunku Puław. Podobne rekonstrukcje miały miejsce jeszcze kilka razy. Wczorajszy pożar jest już drugim w historii mostu - pierwszy miał miejsce w 1975. Jak widać, Most Łazienkowski nie ma łatwo.

Źródła: m.warszawa.gazeta.pl, onet.pl, interia.pl #komunikacja Warszawa