Kiedy otwarcie II linii metra? To chyba jedno z tych pytań, które mieszkańcy Warszawy stawiają sobie najczęściej. Budowa drugiej linii trwa już od 2010 roku. Zgodnie z planem pierwszy odcinek linii M2 ma obejmować 7 stacji, mieć ok 6,1 km długości i łączyć Wolę ze Starą Pragą. Wszyscy czekają z zapartym tchem. "Budowa metra przebiega zgodnie z planem", "Druga linia będzie oddana w terminie", "W listopadzie 2014 pojedziemy drugą linią metra", "M2 jeszcze przed Bożym Narodzeniem" głosiły nagłówki artykułów w Internecie i gazetach. A czas leci. Bukmacherzy zaczęli wyczuwać nastroje warszawiaków i specjalnie dla nich otworzyli zakłady, w których możemy typować, kiedy II linia metra w Warszawie zostanie otwarta.

Jak zarobić na metrze?

Zakłady na temat otwarcia metra STS przyjmuje od 15.02.2015. Dla obstawiających jest to ewenement, ale przedstawiciele Totolotka twierdzą, że po prostu wychodzą naprzeciw oczekiwaniom klientów. "Na Zachodzie, gdzie kultura bukmacherska jest znacznie bardziej rozwinięta, zakłady, które dotyczą nie tylko sportu, są czymś normalnym" - powiedział Mariusz Rzeczkowski z Totolotka w wywiadzie dla portalu Gazetą.pl.

Jak obstawiać otwarcie II linii metra? Są 4 opcje: II linia ruszy 1.03., II linia nie ruszy 1.03. i że ruszy - lub nie - 1 kwietnia. W tej chwili opcja na tak i nie z datą 1.04. typowana jest pół na pół - za każdą obstawioną złotówkę wygrać można 1,80. Więcej wątpliwości mają chyba typujący otwarcie II linii na 1.03. Większość typuje, że to się nie uda, dlatego obstawiając "tak", za każdą złotówkę możemy zarobić 4.15. Jeśli obstawimy "nie" i zrządzeniem losu metro faktycznie nie zostanie otwarte, to zarobimy tylko 1,15 za postawiony 1 zł. Pytanie tylko: czy rzeczywiście kolejne nieotwarcie metra jest dla nas sukcesem?

W metrze żyje stwór, który zamienia ludzi w kamień

Warszawskie metro budowane jest od 1951 roku (dla przykładu metro w Londynie kursuje od 1863), choć pierwsze plany powstały jeszcze w latach 20. ubiegłego wieku. Wiadomo, że prace zawieszono ze względu na II wojnę światową, potem z powodu trudnej sytuacji w kraju po wojnie i przez dziesięciolecia PRL-u. Prace wznawiano i przerywano. Metro się budowało i budowało.

Teraz, kiedy jesteśmy przyzwyczajeni do I linii, czekamy na kolejną. Jednak wielokrotne przesuwanie terminu oddania nitki sprawia, że niektórzy zaczynają się niecierpliwić. Inni żartują z całej sytuacji. W coraz bardziej popularnym serwisie Asz Dziennik znajdziemy "przerażające wyjaśnienie opóźniającego się otwarcia nowej trasy". "To nie przeciekający sufit, ani pożar transformatorów. Jak ogłosiła na specjalnej konferencji prasowej prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz za kłopotami z II linią metra stoi bardziej namacalne zło. – Choć może to zabrzmieć jak jakaś tania legenda, mamy wszelkie powody, by twierdzić, że w tunelach żyje prastary stwór, którego spojrzenie zamienia ludzi w kamień - oznajmiła zaskoczonym dziennikarzom" - czytamy na aszdziennik.pl.

Czy to rzeczywiście potwór z metra, czy po prostu inne nieprzewidziane trudności? Ciężko stwierdzić. Może w takim razie warto obstawiać i zarobić?
#Plotki