Sytuacja w Europie Zachodniej cały czas się pogarsza. Kolejne ataki siekierą i maczetą, najprawdopodobniej w wykonaniu islamistów, to tylko wierzchołek góry lodowej. Władze Republiki Federalnej wmawiają, że to dzieło jakichś przypadkowych furiatów, a zwykli Niemcy wołają o ratunek i spoglądają z nadzieją za Odrę. Na Polskę i na Rosję. Ta druga w wypadku opanowania przemysłu zbrojeniowego i chemicznego w kilku kluczowych krajach przez Państwo Islamskie nie będzie stać z bronią u nogi. Trump chciał pokoju z Rosją, ale musi tańczyć jak mu zagrają potężne, szowinistyczne siły. Tak więc

Putin nadal zbroi Rosję po zęby

Jak podano ostatnio do wiadomości, już i tak robiący ogromne wrażenie swoją wszechstronnością system T-14 Amata ma zostać dodatkowo wzmocniony. Dzięki zastosowaniu dronów zupełnie nowej generacji. Najprawdopodobniej pewna liczba lekkich (zbudowanych z tworzyw kompozytowych) dronów ma być bezpiecznie przechowywana w kadłubie. Jednak potem zostaną wyprowadzone na opancerzenie, skąd mają startować do lotów odbywających się na wysokości do ok. 70 metrów. Ten latający robot, który otrzymał nazwę Pterodaktyl, będzie połączony elektrycznym kablem z czołgiem podstawowym. Przy pomocy tego kabla robot będzie zaopatrywany w energię, a jednocześnie będzie dzięki temu możliwa bezustanna wymiana ogromnej ilości danych. Ten robot wojskowy nie będzie obciążony akumulatorami, więc będzie przenosił niezwykle szeroki wachlarz urządzeń elektronicznych. Warto zwłaszcza wymienić radar i kamerę podczerwieni.

Rosyjskie roboty bojowe, które mogą samodzielnie prowadzić walkę

Nowy, opancerzony robot bojowy, opracowany w koncernie Kałasznikowa, nie wymaga już sterowania przez człowieka. „Soratnik” jest pierwszym zdolnym do podjęcia decyzji o zabijaniu ludzi robotem na świecie. Zrobotyzowany czołg „Soratnik” może operować w odległości do 400 kilometrów od własnych oddziałów. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że „Soratniki” zostały zaprojektowane również jako pojazdy dostarczające paliwo, części zamienne itp., to można je określić jako jednych z pierwszych żołnierzy przyszłych wojen robotów. Oto niektóre z nich (patrz opis galerii zdjęć):

Rosyjska armia robotów już w tym roku?

Seryjna produkcja wszystkich tych cudów techniki wojskowej ma rozpocząć się w roku 2017.

W kołach związanych z przedsiębiorstwami rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego mówi się również o utworzeniu oddziałów bezzałogowych pojazdów pancernych. #Rosja stawia na kierowanie działaniami bojowymi przy pomocy zintegrowanych sieci pola walki. Oznacza to, że w wypadku zabicia załóg zautomatyzowanych czołgów (promieniowaniem, bronią biologiczną) dowodzenie przejmie sieć komputerów. Rosyjska prasa pisze o przygotowaniach do sprawdzenia w toku manewrów czołgów podstawowych Armata i czołgów zrobotyzowanych założeń programów badawczych tych drugich. Ma do tego dojść na poligonie Alabino pod Moskwą.

Rosja osiągnęła miażdżącą przewagę nad Amerykanami

Najsilniejsze amerykańskie roboty bojowe to opracowane w koncernie Foster-Miller pojazdy gąsienicowe SWORDS. Są uzbrojone w karabin maszynowy i mogą działać w promieniu 1 kilometra od kierującego nimi zdalnie operatora. Są bardzo powolne. Prędkość maksymalna do 6 km/h oznacza, że nadają się tylko do bezpośredniego wsparcia piechoty morskiej w terenie zabudowanym. Jednak jej żołnierze obawiają się buntu tych maszyn, które w czasie walk w Iraku już wielokrotnie wymknęły się spod kontroli i próbowały zmiażdżyć im nogi gąsienicami. Kierowały też przeciw swoim lufy kaemów. Wskutek sprzeciwu generałów Jankesi nie rozwijają obecnie zaawansowanych robotów bojowych. Oto czym się obecnie posługują:

Pragnę zwrócić uwagę moim czytelnikom, że wszelkie wątpliwości moralne odnośnie użycia rosyjskich sił zbrojnych będą rozpatrywane na odpowiednich szczeblach zapewne tylko pod kątem ideologii Trzeciego Rzymu. Rosjanie mają też do wyrównania rachunki za celowe zabicie ok. 20 tysięcy rosyjskich kobiet i dzieci na wschodniej Ukrainie.

#wojna