Wpływ nowych technologii na życie człowieka można roztrząsać na dwa sposoby, a nawet trzy - jeśli wliczymy do tego stosunek obojętny. Skupmy się jednak na dwóch przeciwnych sobie spojrzeniach na ten problem.

Najpierw warto sobie powiedzieć, czym jest technologia

Jest to #rozwój nauki ukierunkowany na polepszenie danych elementów życia lub danego produktu ludzkości. Mogliśmy przez ostatnie 20 lat dostrzec niewyobrażalny wręcz wzrost ilości rozwiązań technologicznych. Zaczynając od telefonów przez komputery, po roboty.

Najpierw trzeba było je zrobić mniejsze. Potem zwiększyć ich możliwości. Znowu je zmniejszyć. A teraz dokładamy starań, by wszystko było najmniejsze, najszybsze i najwydajniejsze.

Niestety szybki rozwój produktów zostawił w tyle ich zasilanie, przez co nasze coraz szybsze i coraz mocniejsze rzeczy codziennego użytku ledwo wytrzymują nadmiar pracy, rozładowując się w kilka godzin. To zabawne, że ludzie mając do dyspozycji praktycznie przenośny komputer w kieszeni – smartphone, który dorównuje lub nawet przewyższa w mocy i wydajności stare PC – nie zdają sobie z tego sprawy.

Zadajmy więc pytanie: Czy my na pewno wiemy czego chcemy? Po co ludziom jest w ogóle #technologia? Tutaj docieramy do pierwszego poglądu na to, czym może być i do czego technologia może służyć.

Co dobrego może nam to przynieść?

Rozwój technologii pozwoli nam stać się nadludźmi! Dokładnie. Czyż nie chcemy żyć jak najdłużej? Chcemy żyć wiecznie! Nie chcemy być najmądrzejsi?

Oczywiście, że chcemy. Chcemy stać się czymś więcej niż jesteśmy. Być Kimś. Technologia nam na to pozwala. Przyznajmy się przed samym sobą - ile razy ściągaliśmy na sprawdzianach w szkole i na uczelni? Kto pamięta, jak nauczyciel powtarzał zawzięcie, że „nie będziecie zawsze mieli przy sobie kalkulatora!”. Jak bardzo belfer gryzie się teraz w język, skoro każdy ma przy sobie telefon komórkowy z opcją kalkulatora?

Poczekajmy jednak do momentu, w którym zbędne będzie posługiwanie się telefonem, bo będziemy mieli HUD w specjalnie na to przygotowanych wcześniej oczach. Nie do wiary? Więc co powiecie na istniejące już okulary, które umożliwiały takie rzeczy?

Dostęp do bazy danych to jedno, a przedłużanie życia to drugie. Co z tym fantem? Otóż z biegiem lat zwiększa się prawdopodobieństwo zastąpienia ludzkiego organizmu częściami mechanicznymi, czy też ogólnie pojętymi „częściami sztucznymi”. Transplanty poprawiające jakość naszego organizmu. Zupełnie nowe części, niezagrożone odrzuceniem. Tak właśnie powstanie nadczłowiek, kolejne ogniwo naszej ewolucji.

Realne zagrożenie

Wykorzystanie patentów oraz odkryć technologicznych w złych zamiarach - realne zagrożenie, którego nie sposób uniknąć. Tutaj nie zawini maszyna, a sam człowiek, mający z natury skłonności do zła. Łatwo sobie wyobrazić co się stanie, gdy wojna przeniesie się z pola walk i karabinów, na rozległe sieci internetowe i komputery. W końcu przejąć i unieruchomić sporą część państwa można już teraz, na przykład paraliżując obieg informacji i komunikacji. Nie wspominając nawet o problemach, jakie wywołałby brak prądu.

Technologia i człowiek - przyjaciele czy wrogowie?

Trudno jasno określić, czy postęp technologiczny wykorzystamy w dobrym celu, czy też przyniesie nam więcej problemów i zła. Możliwe, że nastąpi wymiana - coś za coś. Uzyskamy pewne korzyści, które jednak będą wymagały poświęceń. Musimy już teraz zrobić rachunek opłacalności. Zliczyć wszystkie plusy i minusy. Ustalić plan B i może wtedy będziemy gotowi na życie z nowinkami wprost ze świata nauki.

źródło: przemyślenia autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #ewolucja