Teraz, gdy PC zaczynają powoli odchodzić do lamusa (raczej nie prędko zostaną zdeklasowane przez SMART-braci, choć w dużej mierze ich możliwości można już zmieścić w kieszeni), małe SMART-cudeńka towarzyszą nam codziennie, niemal bez przerwy.

Ba, nie tylko w dzień! Ilu z nas nie potrafi zasnąć, jeśli koło głowy nie leży smartfon, lub nie ma go przynajmniej na odległość wyciągniętej ręki? Pojawia się paniczny strach przed niemożnością sprawdzenia powiadomień zaraz po przebudzeniu. Facebook, Twitter, Instagram, Snapchat, Gmail. Trzeba ciągle być na bieżąco.

Ludzie w mieście potrafią wejść na siebie, bo ich wzrok wlepiony jest w ekran pożeracza czasu. Żadnego przepraszam, żadnej życzliwości. Zamiast być "tu", ludzie są "tam". W wyimaginowanym, wirtualnym świecie. To on wchodzi na pierwszy plan. Ludzie w prawdziwej rzeczywistości zdają się być z boku. Są tłem dla tego, co dzieje się w ich dłoniach. 

Smartfon jak magnes

Czasem uda się spotkać jeszcze człowieka czytającego książkę. W drodze do pracy, w pociągu. Z jego kieszeni słychać dźwięk powiadomienia. Co się dzieje? Od razu odrywa wzrok, sięga po telefon, by przez kolejne kilka minut jeździć kciukiem po ekranie i szczerzyć się do niego. Nie doczyta do końca rozdziału, czy końca strony. Ma przymus natychmiastowego sprawdzenia, co się dzieje. Nie chce i nie dopuszcza możliwości wypadnięcia z obiegu informacyjnego. Nawet na chwilę. Na sekundę.

Jak często w ciągu dnia sięgamy po smartfona?

Twórcy oprogramowań i aplikacji prześcigają się w "ułatwianiu" nam życia. Miliony aplikacji, nie tylko tych od portali społecznościowych. Dowiadujemy się dzięki nim, co słychać u naszych znajomych i nie musimy w tym celu spotykać się z nimi.

Trener personalny, rozkład jazdy, jadłospis, konto bankowe, gierki, plan dnia, newsy ze świata, pogoda, telewizja, a nawet "planowanie ciąży". Ludziom w tych czasach trudno zaplanować cokolwiek bez pomocy smartfona. Dzięki milionom aplikacji, a raczej przez nie - sięgamy po telefon i spoglądamy na ekran około 110 do 150 razy dziennie.

Technologia mądrzejsza od ludzi?

Wiadomo: technologia ma pomóc. Ma być SMART - mądra i sprytna. Ale czy przypadkiem nie staje się bardziej mądra od człowieka? Od tego, kto tę technologię wymyślił, opatentował i stworzył?

Człowiek powinien mieć kontrolę nad smartfonem, a zdaje się, że w wielu przypadkach to smartfon przejął kontrolę nad człowiekiem. Uzależnił go od siebie, choć miał być tylko dodatkiem. Stał się już nieodłącznym elementem życia wielu z nas. 

źródło: marksdailyapple.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#addiction #technology #smartphones