W każdym regulaminie serwisu społecznościowego czy skrzynki e - mail widnieje obecnie informacja, że aby móc z nich korzystać poniżej 13 roku życia, wymagana jest zgoda rodziców. Jednak w przyszłości ma to wyglądać inaczej.

Korzystanie z internetu dopiero po skończeniu 16 lat?

Obecnie #Unia Europejska planuje podnieść wiek uprawniający do korzystania z internetu do 16 lat. Ma to dotyczyć pobierania aplikacji czy nawet korzystania z wyszukiwarek internetowych. Głosowanie nad ustawą ma się odbyć na początku 2016 roku. Kraje członkowskie miałyby 2 lata na wdrożenie zmian w życie. W tym też czasie zmiany w regulaminie mają wprowadzić dostawcy usług internetowych.

Najbardziej stracą platformy z grami i komunikatory internetowe

Pojawiają się głosy, że najbardziej stracą na tym portale społecznościowe. Mogą one stracić nawet miliony użytkowników - w końcu osoby do 16 roku życia stanowią dużą część osób z nich korzystających. Jeśli weźmiemy pod uwagę platformy z grami i komunikatory internetowe, odsetek pozbawionych dostępu do nich zwiększy się jeszcze bardziej. W efekcie oznaczałoby to ogromne straty finansowe dla wyżej wymienionych stron.

Eksperci są przeciwni 

Przeciwko ustawie wypowiadają się eksperci. Janice Richardson, koordynatorka Safer #Internet - strony, która ma na celu właśnie dbanie o bezpieczeństwo dzieci w internecie, skrytykowała brak konsultacji społecznej w tej sprawie. Stwierdziła również, że:"Przesunięcie wieku kontroli rodzicielskiej internetu z wieku 13 do 16 lat pozbawi młodzież wielu dróg edukacji i możliwości społecznych, ale w żaden sposób nie zwiększy bezpieczeństwa". Osobiście uważam to za przejaw nadmiernego optymizmu. Bądźmy szczerzy - tego, czy zgoda została wyrażona, czy nie, nie da się sprawdzić na tak dużą skalę. Obecnie wystarczy zaznaczyć jedno okienko w regulaminie (co potrafi każdy, kto opanował obsługę myszki). Dowodem na to może być liczba użytkowników poniżej 13 roku życia, choćby na Facebooku. Nawet przy zaostrzeniu zasad nie da się tego kontrolować. Zatem jeśli ustawa przejdzie, będziemy świadkiem kolejnego martwego prawa, a jak wiadomo, martwe prawo szkodzi. Projekt nowej ustawy może być efektem zmian, które Unia Europejska zaczyna wprowadzać, aby uniezależnić politykę prywatności od praw Stanów Zjednoczonych. Jednak chociaż idea jest dobra, samo projekt wydaje się nielogiczny. 

źródło: theguardian.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Facebook