Nie tylko prymitywna siła Państwa Islamskiego grozi zniszczeniem ludzkiej cywilizacji. Najtęższe umysły naszych czasów niepokoi co innego - podporządkowanie czy wręcz zniszczenie ludzkości przez sztuczną inteligencję. Wybitny fizyk Stephen Hawking, twórca Microsoftu Bill Gates czy współzałożyciel PayPala Elon Musk wszyscy oni uważają, że zagrożenie jest realne. Tymczasem zwykli ludzie zdają się o tym nie myśleć. To źle, gdyż problem może dotknąć także wielu z nas.

Szczególnie ważny jest sprzeciw wobec robotów bojowych. Tzw. drony, czyli bezzałogowe samoloty, budzą istotne kontrowersje, jeśli przeznacza się je do celów militarnych. Badania nad sztuczną inteligencją (SI) wykorzystywaną do celów bojowych budzą poważny sprzeciw samych naukowców.

Autorzy (dostępnej na futureoflife.org) petycji „Autonomous Weapons: an Open Letter from AI & Robotics Researchers” przestrzegają przed globalnym wyścigiem technologicznym dotyczącym wykorzystania robotów bojowych. Jeśli wyścig ten będzie kontynuowany bez ograniczeń, to "automatyczne bronie staną się Kałasznikowami jutra".

Naukowcy i inni sygnatariusze listu zauważają, że tworzenie robotów bojowych jest prostsze i tańsze niż wymagająca specjalnych surowców produkcja broni atomowej. Dlatego też istnieje ryzyko, że roboty te pojawią się "na czarnym rynku i w rękach terrorystów, dyktatorów pragnących kontrolować populację, dowódców dążących do przeprowadzenia czystek itd. Autonomiczna broń jest idealna do zadań takich jak zabójstwa, destabilizacja państw, podbijanie narodów i selektywne czystki etniczne".

Superinteligencja

Jednak sprzeciw budzą nie tylko roboty bojowe, ale i dążenie do stworzenia rozwiniętej sztucznej inteligencji jako takiej. Sztucznej inteligencji myślącej na sposób ludzki, ale o wiele wyższym IQ- superinteligencji. Jak zauważa genialny fizyk, Stephen Hawking, obecnie mamy dopiero prymitywne formy SI. Prawdziwe problemy pojawią się, gdy stanie się ona rozwinięta, zauważył autor "Krótkiej historii czasu” w wywiadzie dla brytyjskiego „Guardiana". Inteligentne maszyny, w przeciwieństwie do ludzi, nie będą ograniczone zasadami biologicznej mikroewolucji. Umożliwi im to znacznie szybszy rozwój. Wątpliwe zatem, by zechciały pozostać ich niewolnikami.  Zdaniem Hawkinga może to oznaczać ni mniej ni więcej tylko koniec rasy ludzkiej.

Gates też się boi

Powstania superinteligencji obawia się także komputerowy magnat Bill Gates. Podobnie jak Hawking zauważa, że sztuczna inteligencja w początkowych fazach swojego istnienia będzie użyteczna. Jego zdaniem, już w ciągu 10 lat roboty będą mogły wykonywać proste prace, jak zbieranie owoców czy przenoszenie pacjentów w szpitalu. Problem pojawi się jednak w miarę rozwoju SI, która niekoniecznie będzie chciała podporządkowywać się ludziom.

„Jestem w obozie zaniepokojonych o superinteligencję” napisał Gates podczas czatu na Reddit. „Początkowo maszyny będą za nas wykonywać wiele prac i nie będą superinteligentne. To może być pozytywne, jeśli będzie dobrze pokierowane. Jednak kilka dekad później inteligencja będzie wystarczająco silna, by się jej obawiać. (...) Nie rozumiem, dlaczego niektórzy nie są tym zaniepokojeni” dodał były prezes Microsoftu.

Powód wydaje się prozaiczny – zwykli ludzie mają inne rzeczy na głowie i nie wybiegają tak daleko w przyszłość. Sęk w tym, że przyszłość z superinteligencją może nie być tak odległa, jak się wydaje. Wielu z nas może jej jeszcze doczekać. ..

Źródła: theguardian.com / bbc.com / futureoflife.org / reddit.com  #społeczeństwo #odkrycia