W 1983 r. kupiono dwa okręty typu 1241RE. Miały być one rozwiązaniem przejściowym do czasu wprowadzenia do linii nowych okrętów uderzeniowych proj. 151 z rakietami Uran, które miały być budowane równolegle w Polsce i NRD. Trzydzieści lat później po raz ostatni opuszczono banderę na ostatnich. W czasie swojej służby przepłynęły około 100 tysięcy mil morskich, wystrzeliły ponad 60 rakiet przeciwokrętowych i 50 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej różnego kalibru.

Tarantule w służbie

W latach osiemdziesiątych wymogi Układu Warszawskiego doprowadziły do podpisania umowy na zakup okrętów rakietowych typu "Tarantula". Wiosną i latem 1983 r. polscy marynarze przeszli szkolenie w ZSSR, a 5 grudnia do Gdyni wpłyną pierwszy "pająk" jeszcze pod banderą radziecką. 28 grudnia podniesiono banderę biało-czerwoną . Jednostkę nazwano ORP "Górnik". Następny okręt z tej serii trafił do linii 30 marca 1984 z nazwą ORP" Hutnik". W niecałe dwa lata później do Marynarki Wojennej trafiły dwie kolejne Tarantule, ochrzczone ORP Metalowiec (13 lutego 1987 r.) i ORP Rolnik (4 kwietnia 1989 r.). Ciekawostka były nazwy jednostek do tej pory niemające związku z tradycją polskiej floty. Podobno Polska miała zakupić piąty okręt rakietowy, dla którego była przewidziana nazwa "Stoczniowiec". Wydarzenia na Wybrzeży doprowadziły do rezygnacji z nazwy a potem do wycofania się z zakupu.

Szybkie jak błyskawica

Dzięki swojej prędkości 43 węzłów ( około 80 km/h) były najszybszymi jednostkami na Bałtyku oraz sztandarowymi jednostkami uderzeniowymi floty Układu Warszawskiego. W skład uzbrojenia wchodziły min: cztery wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych naprowadzanych na cel radiolokacyjnie i na podczerwień. To właśnie hangary rakiet znajdujące się po obu burtach tworzyły charakterystyczną sylwetkę Tarantul. Początkowo okręty tworzyły Samodzielną Grupę Okrętów Rakietowych. Po przyjęciu do służby drugiej pary Tarantul wcielono je do 2 dywizjonu Kutrów Rakietowo- Torpedowych. W 2004 połączono obie jednostki w Dywizjon Okrętów Rakietowych. Ostatecznie w 2011 ORP " Metalowiec" i ORP "Rolnik" ( w maju 2005 po raz ostatni opuszczono banderę na dwóch najstarszych ORP "GÓRNIK" i na ORP "HUTNIK") weszły w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych.

Wypadki chodzą po ludziach

Okręty tego typu przeznaczone były do działań w rejonach o małej głębokości, na niewielkich dystansach od portów. Najważniejszym elementem codziennego szkolenia było zgrywanie się grupy w prowadzeniu uderzeń rakietowych. Co roku organizowano poligon morski na zachód od przylądka Taran. Z tymi ćwiczeniami wiąże się jedna z nieoficjalnych historii. Pod koniec lat osiemdziesiątych w czasie strzelań artyleryjskich doszło do wypadku. Każde z ćwiczeń UW było obserwowane przez okręty NATO. Jedna ze "szpiegujących" jednostek niemiecki "Neckar" podszedł zbyt blisko. Radar z ORP "Górnik" prowadzący cel automatycznie przerzucił się na większy obiekt. Mimo, ze polski operator szybko zorientował się w sytuacji to seria pocisków przeszła obok "Neckarama" trafiając w burtę i jedną z wieżyczek artyleryjskich. Na szczęście tylko trzech niemieckich marynarzy zostało rannych, starty wyceniono na pół miliona marek. #wojsko polskie #armia