Solar Impulse 2 to samolot zasilany tylko i wyłącznie energią słoneczną. Dwaj piloci chcą przelecieć w nim ponad 35 tysięcy kilometrów, promując czystą energię.

Start samolotu miał miejsce w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi. Za jego sterami zasiadł Andre Borschberg, któremu towarzyszy Bertrand Piccard. Oczywiście nie będzie to podróż bez przystanków. Zaplanowano dwanaście lądowań w różnych miejscach globu, a wolny czas zostanie poświęcony na odpoczynek pilotów, zabiegi konserwacyjne maszyny oraz promowanie odnawialnych i naturalnych źródeł energii. Cała podróż ma zająć pięć miesięcy, a Solar Impulse 2 powróci do Abu Zabi na początku sierpnia 2015 roku - o ile oczywiście nie dojdzie do niespodziewanych przestojów. Samolot ten wyposażony jest w ponad 17 tysięcy ogniw fotowoltaicznych, które zajmują liczącą 72 metry powierzchnię skrzydeł. Zbudowany został z lekkiego włókna węglowego, dlatego też jego waga wynosi zaledwie 2,5 tony, czyli zaledwie 1% z tego, co mający taka samą powierzchnię skrzydeł Airbus A380. #Ekologia

Psychiatra za sterem - nie po raz pierwszy

Bertrand Piccard to szwajcarski psychiatra, który w 1999 roku okrążył Ziemię przy użyciu balonu, 10 lat później natomiast zaprezentował światu pierwszy Solar Impulse. Jego pilotem był Andre Borschberg, który spędził w powietrzu 26 godzin, osiągając pułap 8720 metrów i średnią prędkość 38 km/h. Udowodniono w ten sposób, że samoloty napędzane wyłącznie energią słoneczną mogą przemierzać przestrzeń w czasie dłuższym niż doba. Solar Impulse miał dokładnie 11 628 ogniw słonecznych, czyli ok. 6 tysięcy mniej niż jego następca, który może spróbować osiągnąć lepsze wyniki od poprzednika. Lot dookoła świata nie zahaczy, niestety, o Polskę. W Europie zaplanowano tylko jeden, przedostatni przystanek - będzie to południe Hiszpanii, skąd Solar Impulse 2 powróci do miejsca startu. Aktualnie kieruje się na wschód, przemierzając niebo na trasie ZEA - Maskat (stolica Omanu), gdzie będzie mieć miejsce pierwsze lądowanie.