Solar Impulse 2 - samolot o napędzie słonecznym - wystartował 9.03.2015 w swój pierwszy lot dookoła świata. Rozpoczął się on w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Samolotem Solar Impulse 2 w pięć miesięcy dookoła świata?

W zamierzeniu podróż, podczas której samolot słoneczny będzie docierał do kolejnych kontynentów, ma trwać pięć miesięcy. Pokona w tym czasie 35 tysięcy kilometrów. Cała trasa podzielona została na 12 etapów, wiążących się z lądowaniami w różnych miejscach świata. Podczas przystanków, które są nieuniknione chociażby ze względu na konieczność regeneracji formy pilotów, oprócz przeglądów maszyny prowadzona będzie także kampania na rzecz czystej energii.

Za sterami SI2 będą po kolei zasiadać dwaj doświadczeni piloci: Andre Borschberg (62 lata ) i Bernard Piccard (57 lat - znany z pierwszego przelotu balonem non stop dookoła świata w 1999 roku). Jako pierwszy zasiadł za nimi Andre Borschberg. W stolicy Omanu, Muskacie, jest przewidziany pierwszy przystanek i tam nastąpi także pierwsza zmiana prowadzącego maszynę. Stamtąd droga SI2 prowadzi, między innymi, przez Indie, Chiny, #USA i Europę, a ma się zakończyć Zjednoczonych Emiratach Arabskich w miejscu startu na przełomie lipca i sierpnia. Podstawową misję podjętego przedsięwzięcia stanowi promowanie energii ze źródeł odnawialnych.

Przelot SI2 nad oceanem - najtrudniejszym etapem

Piloci najbardziej obawiają się mającego trwać pięć dni przelotu nad oceanem. Boją się, że jeśli pogoda okaże się niesprzyjająca, mogą nocą spaść w jego bezkresne odmęty. Twierdzą, że jest to najtrudniejszy etap całej, liczącej 35 tys, km, podróży. W ciągu dnia do specjalnych baterii zbierana jest energia, która umożliwia latanie nocą.

SI2 - rozpiętość skrzydeł największego Boeinga a masa 2 tony

Długie na 72 metry skrzydła SI2 (rozpiętość skrzydeł prawie taka sama jak w Airbusie A380) pokrywa ponad 17 tys. ogniw fotowoltaicznych - półprzewodników, w których zachodzi przemiana energii pochodzącej z promieniowania słonecznego w elektryczną. Jednak użyte do budowy samolotu solarnego włókno węglowe powoduje, że maszyna waży zaledwie ponad 2 tony, co stanowi 1% wagi Airbusa A380. Mała masa stanowi jednocześnie zaletę i wadę, bo lekki samolot bardziej jest narażony na działanie prądów powietrznych i kaprysów pogody.

Samolot SI2 ma swojego poprzednika w maszynie SI1, która dwa lata temu odbyła wieloetapowy lot nad Stanami Zjednoczonymi. Wtedy Bertrand Piccard, inicjator budowy Solar Impulse, powiedział: "Chcemy pokazać, że czyste technologie, zaangażowana ekipa i pionierska wizja pozwolą osiągnąć nieosiągalne". To na pewno da się zrobić. Trzymamy kciuki za powodzenie rozpoczętego dzisiaj przedsięwzięcia.

Źródło: tvn24, newsweek 24, interia.pl #Plotki