SpaceX to amerykańska firma, która może konkurować z NASA w temacie podboju kosmosu. Z pewnością ułatwią jej to zadanie pieniądze od nowych inwestorów - #Google oraz Fidelity.

Wspomniane firmy nabyły łącznie 10% akcji SpaceX, płacąc za to okrągły miliard dolarów. Zainteresowanie Google tego typu działalnością nie jest niczym nowym - firma od dawna nosi się z planami dostarczenia taniego i szybkiego internetu we wszystkie zakątki globu, natomiast SpaceX ma w planach produkcję małych satelitów telekomunikacyjnych, dzięki którym byłoby to możliwe. Uzyskane ze sprzedaży akcji pieniądze posłużą do dalszych prac rozwojowych satelitów. Założona przez Elona Muska firma (który fortunę zdobył dzięki założonemu przez siebie systemowi płatności PayPal) ma zamiar nie poprzestać tylko na satelitach, ale w przyszłości planuje również załogowe loty kosmiczne, a jak powiedział w jednym z wywiadów Musk, ostatecznym celem jest kolonizacja Marsa. Co prawda jak na razie brzmi to jak science-fiction, ale pół wieku temu do tej kategorii można było zaliczyć i #Internet.

Satelity, jakich dotąd nie było

Dotychczas używane w komunikacji satelity potrafią być bardzo duże i ważyć nawet do siedmiu ton, co znacznie wpływa na koszt ich wyniesienia na orbitę. SpaceX chce wprowadzić nowy ich rodzaj - niewielkie, znacznie lżejsze i wyposażone w najnowsze technologie. Start pierwszych zaplanowany jest na 2017 rok, a produkcja odbywać się będzie w Seattle, gdzie pryz konstrukcji pracować będzie około tysiąca osób.

Jednak SpaceX to ne jedyna firma, która chce dostarczać sieć z satelity. WorldVu Satellites Ltd. planuje do 2020 roku stworzyć "konstelację" składającą się z co najmniej 650 podobnych urządzeń, które mają opleść orbitę Ziemi. Waga każdego z nich będzie wynosić ok. 130 kg. Projekt ten odbywa się przy wsparciu znanego producenta procesorów - Qualcomm, a wiosną 2015 roku zostanie wybrany wykonawca satelitów. Wspólny cel wszystkich tych działań to objęcie całej populacji dostępem do sieci - dzięki transmisji poprzez satelity synał będzie odbierany nawet w najbardziej oddalonych od cywilizacji rejonach.