Alexa
W rosyjskiej bazie Hmejmim samoloty stały dotąd niczym tarcze na strzelnicy (fot. sputniknews.com)
Mohammad Jewłojew, pełny współczucia rosyjski oficer i muzułmanin (screenshot YT)
1 z 2

Photogallery - Rosyjska baza lotnicza w Syrii zaatakowana od strony lądu

Mohammad Jewłojew, zastępca dowódcy batalionu policji wojskowej w Damaszku, powiedział w głównym wydaniu rosyjskich wiadomości telewizyjnych: "Czekamy na dostawę z Hmejmim. Będziemy bardzo zadowoleni i zaszczyceni, mogąc przekazać pomoc zebraną przez naszych rodaków naszym braciom w Syrii. Niech te dary przyniosą radość i uśmiech w Syrii w te świąteczne dni dla wszystkich, którzy są w trudnej sytuacji i znaleźli się w potrzebie, zwłaszcza dzieciom".

Mówił o pieniądzach, żywności i słodyczach, które zbierali przeważnie muzułmańscy mieszkańcy Autonomicznej Republiki Inguszetii z okazji prawosławnego Bożego Narodzenia - dla uchodźców wojennych mieszkających w Damaszku. Takie zachowanie można by określić jako zadziwiające w Europie Zachodniej. Niemniej jednak w Rosji, gdzie chrześcijanie i w ogromnej większości pokojowo nastawieni muzułmanie żyją obok siebie od wieków, razem chodzili do szkoły itp., takie gesty są na porządku dziennym.

Kadr z YouTube wideo: Вести в 20.00 от 05.01.18

Wróć do artykułu: Rosyjska baza lotnicza w Syrii zaatakowana od strony lądu

Wyraź swoją opinię. Dodaj komentarz.