WIDEO ZNAJDUJE SIĘ PONIŻEJ

Atmosfera wokół obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych jest cały czas napięta, a bliższe prawdy będzie określenie: tragiczna! Rzeczą dramatycznie niebezpieczną jest też to, że cywilizacji zachodniej broni już tylko kilka rządów w Europie Wschodniej. Tudzież obywatele i obywatelki, mające ogromną odwagę cywilną, by sprzeciwić się ministerstwu prawdy czyli politycznej poprawności. Tacy jak młoda Czeszka, która wytłumaczyła ręcznie ortodoksyjnej muzułmance.

Co się właściwie stało w Wirginii?

Pisałem już tu o tym, jak wojujący liberalizm stara się zniszczyć podstawy amerykańskiej tożsamości. W tym celu posługuje się lewackimi wymysłami o winie białego człowieka za niewolnictwo i kolonializm.

Reklamy
Reklamy

Dzieje się to na tle alarmującej sytuacji ludności pochodzenia europejskiego w #USA, której już niebawem zagrozi utrata przewagi liczebnej. Tym samym, w warunkach demokracji opartej na zasadzie jeden człowiek to jeden głos w wyborach, utrata ojczyzny. To niebezpieczeństwo dostrzegają tylko amerykańscy narodowcy.

Tak im, jak wszystkim normalnym obywatelom tego wielkiego kraju, wymierzono kolejny policzek

Zburzenie w całym kraju wszystkich pomników przywódców Południa było od lat sześćdziesiątych marzeniem niebezpiecznych, politycznych ekstremistów w Stanach Zjednoczonych. Ta nowa rewolucja kulturalna rozpoczęła się jednak na wielką skalę dopiero w ostatnich latach, pod wpływem prezydentury Baracka Obamy.

Pomniki południowców symbolizują rzekomo okrutne panowanie białych nad czarnymi i dlatego muszą zostać zniszczone.

Reklamy

Jednak nawet wielu Jankesów, a także czarnych obywateli ma w tej sprawie odmienne zdanie.

Po uchwale Rady Miejskiej, przewidującej usunięcie posągów generałów Konfederacji: Roberta E. Lee i Stonewalla Jacksona, a także zmianę nazw dwóch parków miejskich, które ongiś poświęcono tym dwóm przeciwnikom niewolnictwa, gwałtowny konflikt był nieunikniony. W manifestacji pod hasłem „Prawica razem”, jak również: „Nas nie da się usunąć!” brało udział, według różnych szacunków, kilka tysięcy ludzi z różnych grup prawicowych.

Coraz więcej niepokojących pytań

W wyniku zgromadzenia ugrupowań prawicowo-nacjonalistycznych (Alternatywnej Prawicy, AltRight) i rasistowskich (Ku Kluks Klanu) w Charlottesville doszło do niebezpiecznej eskalacji i wprowadzono stan wyjątkowy. To skrajna prawica doprowadziła do użycia przemocy. Na tym kończę cytowanie komunikatów ministerstwa prawdy.

Tak naprawdę wszystko wskazuje na to, że lewacy sami sobie byli winni. Ich bojówki zaczęły rozróbę, próbując wyrwać przeciwnikom flagę narodową.

Reklamy

Swoją rolę odegrały też władze miejskie, nie podejmując decyzji o rozpędzeniu nielegalnych zgromadzeń tzw. przeciwników rasizmu. Także policja, znikając z miejsca będących do przewidzenia (z góry zaplanowanych?) starć.

Wygląda to na kolejną próbę sprowokowania wojny domowej i usunięcia Trumpa w drodze zamachu stanu. Co najmniej zaszkodzenia mu, dorabiając mu gębę rasisty, który ośmielił się nie stanąć po stronie rewolucji kulturalnej. Względnie sprawiając, by zraził do siebie swoich najwierniejszych zwolenników: tradycyjną prawicę środkowego Zachodu i amerykańskiego Południa. Stało się chyba jednak inaczej.

Na konferencji prasowej w Nowym Jorku Trump odzyskał wolę walki...

...i podkreślił z całym naciskiem głoszony przez wielu pogląd, że również wojujący liberałowie ponoszą odpowiedzialność za te tragiczne zamieszki. Wziął w obronę i poparł zwolenników obu generałów Konfederacji. Uzależnił co prawda swoje ostateczne stanowisko wobec tych, ocenianych przez wielu Amerykanów jako złowróżbne, wydarzeń w Wirginii, od wyników dochodzenia.

Dwa dni wcześniej szef departamentu sprawiedliwości Jeff Sessions powiedział, że postępek kierowcy, który staranował tłum antyfantów zostanie zakwalifikowany jako akt terroru.

Następnie spotkał się, wraz z Trumpem, z szefem Federalnego Biura Śledczego (FBI), aby omówić wstępne założenia śledztwa. Tak nawiasem - to prezydent, że tak to określę, zawczasu posprzątał w FBI.

Tym razem zdystansował się też wyraźnie od nagonki prasowej na jego zwolenników – politycznie niepoprawnych obywateli. W ten sposób politycznie niepoprawny szef państwa wygrywa pierwszą rundę tego meczu.

źródło: theguardian.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Donald Trump #Wielka polityka