Po raz pierwszy od czasu powstania V Republiki Francuskiej (1958) do drugiej tury wyborów prezydenckich nie dostał się żaden przedstawiciel rządzących tam dotąd na zmianę (neo)gaullistów lub socjalistów. Wbrew przewidywaniom znienawidzona przez eurokratów Maryna Le Pen dostała ponad 20 procent głosów w pierwszej turze. Z kolei jednak „niezależny” Macron – człowiek elit uwielbiających masochistyczne zabawy z islamistami, uzyskał przy urnach trzy punkty procentowe więcej – 24 procent. Poważne ostrzeżenie o radykalizacji nastrojów również u naszych zachodnich sąsiadów. Przywódczyni partii przeciwników Angeli MerkelFrauke Petry, dostała żółtą kartkę od delegatów na zjazd Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Reklamy
Reklamy

To również żółta kartka dla niemieckich Żydów. Od niedzielnego wieczoru wyborczego we Francji wszyscy (z wyjątkiem lwicy niemieckiej lewicy - Sary Wagenknecht, której za "brak pokory" chcą dokopać towarzysze) w przekaziorach dokopują francuskim narodowcom i ich szefowej.

Mecz dopiero się zaczął, a już doszło do faulów i długich serii kopniaków

Trwająca bez przerwy od roku bezustanna bijatyka i demolka na ulicach, w wykonaniu pragnących dokopać „psom” (tzn. wszystkim Europejczykom) przybyszów z Północnej Afryki rozpaliła nastroje. Francuzi, Hiszpanie, Włosi, Polacy oraz tzw. czarni Francuzi (przybysze z Senegalu, od wieków odmawiający przejścia na islam) bronią się na swoim terenie tłukąc czym popadnie. Intruzów, przybywających z muzułmańskich przedmieść pomaga poskromić policja szturmowa.

Reklamy

Obrońcom śródmieścia najbliżej do Frontu Narodowego, a niejeden z nich trzyma w ręce na przemian ulotki i bejsbola albo nogę od krzesła. Stąd też politycy z pierwszego szeregu obecnych elit władzy natychmiast zgodnie dokopali Marynie, piętnując „rasizm i akty przemocy Frontu Narodowego”. Jedno (w postaci żydożerstwa) i drugie (regularne bicie i zabijanie niemieckich i żydowskich chłopaków, obłapianie i gwałcenie dziewczyn) wyrażający takie opinie Martin Schulz ma pod bokiem i udaje, że nie widzi.

Związek Żydów w Niemczech…

… popisał się w piątek kolejną wypowiedzią swojego przewodniczącego. Josef Schuster – bliski przyjaciel Angeli Merkel, wystąpił przeciw żądaniom prawnego zakazu noszenia burki czyli czarczafu (zakrywającego wszystko z wyjątkiem oczu stroju dla kobiet). O tym, że pod takim strojem, jeśli nie zostanie w końcu zabroniony w miejscach publicznych, można łatwo przenieść pas terrorysty-samobójcy pod synagogę nawet się nie zająknął. Teraz wydał oczywiście oświadczenie potępiające (wybraną na zjeździe) nową szefową kampanii wyborczej AfD – Alice Weigel (która jest jawną lesbijką), jako nieślubną córkę wuja Adolfa.

Reklamy

... kontra wyczerpująca się cierpliwość Niemców

To chyba dzięki niemu oraz bierności i zdezorientowaniu niemieckich Żydów, którym się nie chce doprowadzić do wymiany ich oficjalnych przedstawicieli na rozumiejących rzeczywiste zagrożenia, zyskał Björn Höcke (wym.: bjern hyke). Po tym jak określił na jednym ze swoich wieców ogromny (i szkaradny) pomnik żydowskich ofiar hitleryzmu w Berlinie jako „piętno hańby”, Petry podjęła próbę wyrzucenia go z partii. Ten szef AfD w Turyngii wskazał też wtedy, że żaden inny naród nie dokonuje takiego publicznego samobiczowania się za swoje winy. Rozpaczliwe próby krajowego zarządu odcięcia się od Björna Höcke zakończyły się wczoraj. Ogromna większość delegatów na zjazd w specjalnym głosowaniu przywróciła go do pełnych praw członka AfD.

Kandydaci obrony Europy przed islamizacją to również kandydaci prorosyjscy

Starając się rozbroić potencjał piątej kolumny, jaką stają się na korzyść rządzącego układu geje, lesbijski i transwestyci robiący ze swoich prywatnych problemów sprawę polityczną, FN i AfD nie zapomniały o wielkiej polityce. Krajowym komitetem wyborczym Alternatywy z woli zjazdu pokieruje wraz z LGBT Weigel pruski konserwatysta Alexander Gauland. To wielki zwolennik zbliżenia z Rosją Putina. Szefowa Frontu Narodowego również wielokrotnie tak się wypowiadała. Prawdopodobnie poprą ich teraz liczni w Europie Zachodniej zwolennicy „osi dobra”: Paryż-Berlin-Warszawa-Moskwa. Poprą energicznie, bo są przekonani, że tylko taka oś oraz twarda rosyjska polityka wobec islamistów (opis galerii zdjęć) mogą zapewnić pokój naszemu pokoleniu. Wynik drugiej połowy meczu #Francja-#Niemcy nie jest wcale przesądzony. #Wielka polityka