Obecnie sprawujący urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych - Donald #trump nie cieszy poparciem organizacji lewicowych czy feministycznych. Od początku jego kadencji co chwilę w Stanach Zjednoczonych wybuchają manifestacje przeciwko jego polityce.

Marsze podatkowe

Manifestanci domagają się, by Trump podobnie jak jego poprzednicy upublicznił swoje zeznanie podatkowe. Poprzedni prezydenci od ponad 40 lat podawali do ogólnej wiadomości swoją "historię podatkową".

Z początku Trump odmawiał twierdząc, że jest to niemożliwe przez toczące się wobec niego śledztwo. Obecnie prezydent odmawia, gdyż jego zdaniem sprawa nikogo nie interesuje.

Reklamy
Reklamy

Protesty rozpoczęły się 15 kwietnia, w ostatnim dniu składania federalnych zeznań podatkowych. Najwięcej osób zebrało się w Los Angeles i Nowym Jorku. Demonstracje odbywały się również pod Kongresem, gdzie przemawiali politycy Demokratów. Senator z ramienia Demokratów, Ron Wyden, który jest członkiem komisji do spraw finansów Senatu uważa, że "Trump zachowuje się niczym nastolatek, ukrywający marne świadectwo".

W Berkeley, w stanie Kalifornia wybuchły zamieszki pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami obecnego prezydenta. Niektórzy uczestnicy zamieszek zostali zatrzymani przez policję.

Krytycy Donalda Trumpa uważają, że jeżeli nie upubliczni informacji dotyczących swoich dochodów - będzie to oznaczać, że nie traktuje swojej funkcji poważnie. Organizatorka protestów Jennifer Taub grozi, że "marsze to dopiero początek".

Reklamy

Amerykański Kongres zapowiedział, że po Świętach Wielkanocnych rozpatrzy propozycje reform systemu podatków federalnych.

Sondaże bezlitosne dla Trumpa

Według ostatnich sondaży Donald Trump jest popierany przez 43% obywateli. Większość Amerykanów jest przeciwna wycofaniu finansowania systemu ObamaCare oraz dekretowi prezydenta w sprawie przyjmowania imigrantów i wpuszczania uchodźców.

Wiele kontrowersji wśród lewicowych Amerykanów wywołuje podpisanie ustawy, zabraniającej finansowania z publicznych pieniędzy szpitali, w których dokonuje się aborcji. Zniesiono w ten sposób ustawę, wprowadzoną przez Baracka Obamę, dotyczącą finansowania zabiegów aborcyjnych.

Zgodnie z nowym prawem, publiczne pieniądze będą przekazywane na ośrodki zajmujące się leczeniem dzieci i kobiet. Ustawa prawdopodobnie wywoła falę protestów wśród zwolenników aborcji.

źródło: CNN

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #aborcja #USA