Amerykańscy narodowcy uznali, że prezydentura Trumpa da im wreszcie okazję, by powalczyć o przetrwanie własnego narodu. Biali Amerykanie stoją w obliczu zagrożenia, że staną się mniejszością we własnym kraju. To jest perspektywa na najbliższe 20-30 lat! Zaś jedną z głównych przyczyn takiej sytuacji jest niekontrolowana, niebezpieczna imigracja, z którą stara się walczyć Donald Trump. Ten, kto tak myśli (a jeszcze odrzuca bezpodstawne samobiczowanie się białego człowieka) jest rasistą i powinien zostać zniszczony – głoszą lewacy. Względnie pokolenie 1968, kryjące się również pod maską prawicy. Nawet konserwatystów?

Reklamy

Trump uznany nagle za swojego przez Akcję Konserwatywną

Wpływowa, zwłaszcza w Partii Republikańskiej organizacja Akcja Konserwatywna (Conservative Political Action Conference, CPAC) stanęła w ubiegłym roku niemal murem przeciwko Trumpowi. Na jej zjeździe w 2016 głoszono, że Trump jest bez (tych jedynie słusznych) zasad, jest „niekonserwatywny”. Teraz ci sami ludzie powitali go swoim tegorocznym zjeździe jak bohatera. „Teraz my rządzimy i tylko to się liczy” – oznajmił jeden z delegatów w przypływie szczerości.

Jak chcą rządzić przy pomocy Trumpa?

Przed Donaldem Trumpem stoją ogromne wyzwania. Przede wszystkim musi utrzymać się na fotelu prezydenckim. Wyzwanie nr 2 to powstrzymanie niekontrolowanego napływu obcych, w tym przestępców i terrorystów. Wreszcie zadanie nr 3; zachowanie i rozbudowa środków ochrony (przed konkurencją z Azji) działających jeszcze w #USA zakładów produkujących towary. Wobec bardzo silnych ataków na jego prezydenturę ze strony amerykańskich „kodziarzy” musi szukać oparcia w starym aparacie Partii Republikańskiej i płacić za to określoną cenę. Na razie jest to podkreślanie w słowach wyższości „prawdziwej” amerykańskiej demokracji oraz zapowiedzi podjęcia nowego wyścigu zbrojeń.

Zapewnienie przetrwania własnego narodu

… wydaje się mało ważne na tle tego rodzaju gier politycznych. Niepewna przyszłość narodu amerykańskiego w węższym znaczeniu tego pojęcia (ludność pochodzenia europejskiego mówiąca na co dzień po angielsku) schodzi na dalszy plan. Młody amerykański ruch narodowy widzi to inaczej. Dla jego działaczy to nie jest gra w wielką politykę, ale wielka głupota. Tworząc środowisko tzw. alternatywnej prawicy (alt-right) dążą do uzyskania przewagi w Partii Republikańskiej. Po to, by przeforsować choćby umiarkowaną politykę narodową. Politykę na rzecz przetrwania białych Amerykanów jako gospodarzy Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Narodowcy zostali chyba uznani za niebezpieczną konkurencję do władzy

Szef Instytutu Polityki Narodowej Richard Bertrand Spencer nie został wpuszczony na Konferencję Akcji Konserwatywnej. Stanął zatem pod drzwiami wejściowymi, gdzie udzielał wywiadów, chwaląc antyimigracyjne posunięcia Trumpa. Został jednak po pewnym czasie wyrzucony stamtąd przez ochronę. Zaś jeden z czołowych legitymacyjnych konserwatystów - Dan Schneider określił go na sali obrad jako faszystę. Tymczasem zaś ważą się losy całego albo prawie całego Zachodu. Bieżący rok kalendarzowy może je przesądzić. #Donald Trump #Wielka polityka