#Donald Trump nie tylko wypowiada się ostro i dobitnie, niczym Juliusz Cezar. Również rządzi jak na amerykańskiego Cezara przystało. Jak nieoficjalnie podają jego współpracownicy w Białym Domu, mimo godnych miejsca w kronikach myśli politycznej (zwolennicy Trumpa powiedzą; politycznej bezmyślności) twierdzeń lobby imigracyjnego, ich szef podpisze kolejne rozkazy wykonawcze.

Należy oczekiwać nowej serii dekretów

Nowe rozkazy wykonawcze mają ponownie ograniczyć napływ nielegalnych imigrantów do #USA i ominąć orzeczenia sądów w Seattle oraz San Fransisco. Szereg dalszych działań tego rodzaju, podejmowanych jedno po drugim, ma też doprowadzić do sparaliżowania wydających niekorzystne dla Trumpa orzeczenia sądów stanowych oraz federalnych.

Reklamy
Reklamy

Tzw. sędziów, jak z nich publicznie drwi prezydent, Naginający amerykańską konstytucję do wymogów tzw. religii prawoczłowieczej sędziowie nie nadążą z blokowaniem kolejnych rozkazów wykonawczych. Rozkazów mających powstrzymać napływ nielegalnych imigrantów, a wraz z nimi terrorystów, handlarzy narkotyków i maniakalnych morderców.

Trump nie łamie prawa

Juliusz Cezar zachował wszystkie instytucje Republiki Rzymskiej. Bronił ludu rzymskiego przed jego wrogami nie łamiąc praworządności. Opór swoich przeciwników politycznych omijał stosując zaskakujące posunięcia polityczne i wykorzystując rozmaite, niekiedy od dawna zapomniane ustawy. Rozkazy wykonawcze Trumpa są najprawdopodobniej związane ze wskazówkami jego doradców. Każdy z nich jest oparty o istniejące, ale od dawna zapomniane ustawy. Np.

Reklamy

prezydent Stanów Zjednoczonych jako głównodowodzący sił zbrojnych ma prawo wydawać w okresie wojny rozporządzenia mające zapewnić bezpieczeństwo kraju. W tym celu może nawet ograniczyć prawa obywatelskie, nakazać budowę umocnień, dokonanie masowych aresztowań podejrzanych o sabotaż i współdziałanie z wrogiem, zamknięcie ich w obozach internowania. Trump dopiero zaczął stosować te uprawnienia.

Policja wykonuje rozkaz prezydenta: wyłapać nielegalnych imigrantów

W pierwszej kolejności wylecą z tego kraju nielegalni skazani za wszelkiego rodzaju przestępstwa i wykroczenia. Jest ich około 700 tysięcy. Co ciekawe, dobrze wiadomo gdzie ich szukać. Większość z nich jest gośćmi proimigracyjnych, lewicowych władz tzw. miast-sanktuariów. Los Angeles, San Antonio, Cincinnati itd. Tolerowano ich tam i wspierano. W ten sposób powstały już nawet pierwsze dzielnice ubogich, szczególnie podatnych na radykalizację bliskowschodnich muzułmanów.

Wydzielone w tym celu z FBI Siły Egzekwujące Przepisy Celne i Imigracyjne (ICE Police) podjęły najszerzej zakrojone działania w południowej Kalifornii.

Reklamy

W tym rejonie nielegalnych imigrantów jest najwięcej i dopuszczają się najcięższych przestępstw. Złapanych delikwentów będzie można deportować albo gdzieś przymknąć. ICE działa fachowo i dokładnie. W czasie najnowszej akcji został ranny jeden funkcjonariusz. Więcej ofiar nie ma. Natomiast lewicowi liberałowie podneiśli taki krzyk jak gdyby padły dziesiątki zabitych.

Abud powiada: Trump to terrorysta!

Poprzednio arabski dziennikarz największej gazety amerykańskiej nadał ton debacie publicznej, oskarżając amerykańskiego Cezara o prześladowania "niewinnych muzułmanów". Tym razem kolejny sędzia we własnej sprawie - David Abud (no i znowu...) oświadczył: "Oni próbują zastraszyć i sterroryzować nasze społeczności. Zaczęli to robić metodycznie i są w zmowie ze wszystkimi, którzy nas nienawidzą." ('Sanctuary City' Mayor Speaks After Nationwide Immigration Raids, npr.org)

Anonimowy policjant z ICE odparował: "Liczba nielegalnych imigrantów w wielkich miastach rośnie w przerażającym tempie. Ich władze same się proszą o serie brutalnych napadów na domy, które opłaca się obrabować." Nie trzeba chyba dodawać, że wynik tych zmagań amerykańskiego Cezara może wpłynąć na sytuację w Europie.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione