Jak donoszą bliscy Trump Tower dziennikarze amerykańscy i niemieccy Trump przedstawił ofertę mianowania swojego żydowskiego zięcia pełnomocnikiem prezydenta USA w Jerozolimie. Jared Kushner uchodzi za najbardziej zaufanego człowieka z najbliższego otoczenia Trumpa. Zarazem, jako ortodoksyjny Żyd religijny ma po linii synagogi ułatwiony kontakt z wpływowymi izraelskimi partiami ortodoksów. Z kolei jako prawnuk radzieckiego partyzanta może szybko znaleźć wspólny język z przywódcami izraelskich nacjonalistów, pochodzącymi z Rosji i wschodniej Ukrainy. Ci ostatni zaś mają doskonałe, osobiste kontakty z Putinem.

Wygląda na to, że niezwykle wpływowe środowiska żydowskie przyjęły ofertę i wzięły Trumpa w obronę

Jednocześnie z ujawnieniem proizraelskich planów prezydenta elekta Komisja Wyborcza Stanu Wisconsin zajęła twarde, nieprzychylne stanowisko wobec żądania kandydatki Partii Zielonych Jill Stein ponownego przeliczenia głosów. W wywiadzie dla dziennika "Milwaukee Journal Sentinel" przewodniczący Komisji Mark Thomsen powiedział, że nie ma zgody na ponowne, ręczne przeliczenie kart do głosowania. Jak wyjaśnił, dopuszczalne jest tylko sprawdzenie zawartości pamięci urządzeń do liczenia głosów. Niebawem ogłoszono też oficjalne wyniki ze stanu Michigan. Wygrał tam Trump i w wyniku poważnie zwiększył swoją przewagę w Kolegium Elektorskim.

Na czym ma polegać misja Jareda Kushnera?

Głównym celem specjalnego wysłannika prezydenta Trumpa w Jerozolimie ma być doprowadzenie do "pokoju i porozumienia między Izraelem a Palestyńczykami". Kushnerowi i Trumpowi ma doradzać w tej sprawie inny znany Żyd amerykański Henry Kissinger. Ten weteran amerykańskiej polityki zagranicznej uchodził za "patentowanego cudotwórcę" w sprawach bliskowschodnich. Bywał też w Moskwie po tym jak publicznie potępił obalenie Janukowycza. Kryzys ukraiński określił jako bezrozumne pozbycie się idealnego pośrednika, przy pomocy którego Zachód mógł wpływać na Rosję.

Znając metody Kissingera można przypuszczać, że doradzi następujące rozwiązanie. Przywódcy izraelscy zaoferują zaprzestanie stosowania najgorszych środków odwetowych wobec Arabów palestyńskich w zamian za odwrócenie się przez nich od islamizmu. Palestyńczycy powinni przyjąć postępową i umiarkowaną filozofię suficką. Trump spotkał się w październiku w Paryżu z przedstawicielami lojalnej, cywilnej opozycji wobec Asada. Są to zwolennicy sufizmu, którzy nie dręczą swoich kobiet i dzieci i szanują Jezusa jako wielkiego proroka.

Trump postawi na sojusz z umiarkowanymi muzułmanami, ale dla fanatyków będzie bez litości

Jego zapowiedzi w tej sprawie zostały właśnie potwierdzone poproszeniem trzygwiazdkowego generała Michaela Flynna kandydatem o zostanie doradcą do spraw bezpieczeństwa państwa. Flynn, stojąc na czele wywiadu wojskowego dał się poznać jako przeciwnik szukania próby sił z Rosją. Domagał się natomiast bezwzględnej rozprawy z Państwem Islamskim i innymi terrorystami. Obama usunął go za to ze stanowiska. Flynn uchodzi za radykała, skłonnego do stosowania zbiorowej odpowiedzialności wobec środowisk wychowujących ludzi na terrorystów-samobójców. Zatwierdzenie jego kandydatury przez Senat byłoby kolejnym ważnym sygnałem.

Co to może oznaczać dla Polski?

Przebywając parę lat temu w Warszawie Kissinger usilnie doradzał strategiczne porozumienie z Rosją. Jego zdaniem poważne i trwałe zbliżenie polsko-rosyjskie stanowi jedną z niezbędnych gwarancji przetrwania Polski. Kissinger jest jednym z przedstawicieli umiarkowanego żydowskiego obozu politycznego, w którym nie brak polonifilów. Biorąc pod uwagę coraz bardziej niebezpieczną sytuację w Niemczech trudno nie przyznać mu racji. Stosunki rządu PiS-u z rządem izraelskim są ostatnio wręcz serdeczne, więc... Miejmy nadzieję na dodatni przełom w wielkiej polityce.

Na podstawie: tagesschau.de, dwn.de, washingtonpost.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione #Donald Trump #Izrael #Wielka polityka