Prezydent Federacji Rosyjskiej powitał wczoraj posłów do Dumy Państwowej, którzy zebrali się po raz pierwszy w pełnym składzie nowej kadencji parlamentu. Szef państwa skorzystał już w poniedziałek z przybycia do stolicy członków prezydium Dumy, aby uzyskać ich wstępne zatwierdzenie dekretu i rozkazów wykonawczych, dotyczących próby sił z USA na tle wojny w Syrii. W ciągu ubiegłych 24 godzin Putin prowadził ożywione konsultacje również z szefami kluczowych ministerstw oraz agencji rządowych. Także z szefem państwa tureckiego, którego postawa ma kluczowe znaczenie dla zabezpieczenia działań wojsk rosyjskich na Bliskim Wschodzie.

Twarde tony Putina

Mocny człowiek Rosji wygłosił przemówienie pełne mocnych słów. Cytował Piotra Stołypina (w nagłówku) i przypuścił ostry, acz nie bezpośredni atak na politykę Stanów Zjednoczonych. Można to również odczytać jako ostatnie ostrzeżenie wobec Waszyngtonu. „Jeszcze jedno. Nie mamy zwyczaju używać określenia «wielkie mocarstwo» w celu podkreślenia jakobyśmy mieli prawo narzucać innym naszą politykę supermocarstwową. Siła i mocarstwowość Rosji jest w nas samych, w naszych ludziach, naszych tradycjach i kulturze. Bierze się z naszej gospodarki, ogromnego terytorium oraz rezerw naturalnych. Rzecz jasna również z potęgi naszych sił zbrojnych.”

(Vladimir Putin addressed State Duma, en.kremlin.ru)

Wywiad cywilny i wojskowy postawiony w stan alarmu

Prezydent mianował dotychczasowego szefa Rosatomu – Sergiusza Naryszkina kierownikiem Zarządu Wywiadu Zagranicznego. Jednocześnie polecił nasilenie działalności związanych z nim służb, w tym w celu czynnej ochrony obywateli rosyjskich przebywających za granicą. Oznacza to, że już w najbliższym czasie agenci CIA i FBI usiłujący aresztować Rosjan w krajach trzecich będą musieli się liczyć ze śmiercią z ręki swych rosyjskich kolegów po fachu. Putin wskazał też na Bliski Wschód i Azję Środkową jako na regiony, w których należy szczególnie mocno przeciwstawić się wrogom.

To mianowanie niesie w sobie ukryty komunikat. Komunikat czytelny dla znawców spraw rosyjskich. Rosatom jest potężną i ważną agencją państwową. Zajmuje się nie tylko m. in. koordynacją produkcji głowic jądrowych. Jest też (poprzez Instytut im. Kurczatowa) blisko związany z błyskawicznym rozwojem rosyjskiej nanotechniki. W tym na arcyważnych kierunkach wojskowych: niezwykle trudne do przebicia przy pomocy obecnie używanych broni opancerzenie, aktywne systemy ochrony pancerza, sztuczna inteligencja dla myśliwców panowania powietrznego itd. itp. Prawdopodobnie agencja nanotechnologiczna opracowuje również supertajny program asymetrycznych broni przewagi absolutnej na polu bitwy.

Ważne mianowania i konsultacje w pionie gospodarki narodowej oraz zwalczania korupcji

Nie będę już obciążał tu pamięci Czytelników szczegółami tych posunięć kadrowych oraz listą odbytych narad. Zresztą znacznie ważniejsza jest ogólna wymowa tych faktów. Mocny człowiek Rosji dwoi się i troi, aby przygotować swój kraj oraz Euroazjatycką Unię Gospodarczą do walki na wyczerpanie. Walki o odebranie dolarowi pozycji jedynej światowej waluty rezerwowej i głównej rozliczeniowej. Walki o produkcję na potrzeby tego ugrupowania gospodarczo-politycznego, która ma uniezależnić je materialnie od Zachodu.

Czy są powody do paniki?

Najwyraźniej nieuchronna już generalna próba sił między Rosją i jej sojusznikami, a co najmniej administracją Obamy, musi przejmować obawą. Podstawowe pytanie: czy ucierpi nasz kraj? Moja ocena; raczej nie powinien. Będziemy zapewne niebawem świadkami gorącej konfrontacji wokół Syrii. Prawdopodobne jest bezpośrednie starcie amerykańskich i rosyjskich żołnierzy. Raczej na dużą odległość niż w jakichś walkach ulicznych. Również gwałtowne i bolesne dla Amerykanów pozbycie się przez rosyjskie państwo i przedsiębiorstwa dolarowych obligacji skarbowych. Tak więc „trzęsienie ziemi na całym Bliskim Wschodzie i olbrzymie skutki“, obiecane przez rzeczniczkę rosyjskiego MSZ-etu. #Rosja #Władimir Putin #Wielka polityka