Śmierć naczelnego kata al-Bagdadiego nastąpiła w Aleppo, w wyniku ataku wykonanego na grupę „bojowników” Państwa Islamskiego przez załogę ultranowoczesnego samolotu wielozadaniowego typu Su-34.

To potężny cios dla tego bitego na wszystkich frontach tworu satanistycznego kultu śmierci. Pod wpływem tego wydarzenia można nawet dodać, że dobrze się stało, iż Rosjanie nie ulegli medialnej hecy wokół sprawy dwóch małych muzułmanów. Oczywiście należy współczuć ich losowi, który byłby jednak zapewne jeszcze bardziej okropny, gdyby przyszło im żyć dalej pod rządami diabelskich terrorystów. W Aleppo nie ma zawieszenia broni, bo Ławrow i Kerry zaledwie ustalili protokół zbieżności i rozbieżności w stanowiskach obu supermocarstw. Walczą tam dalej zażarcie wojska syryjskie, odzyskując swój kraj wraz z Armią Wyzwolenia Palestyny (Al-Kuds).

Wuj Husajn raczej nie odda sprawiedliwości Rosjanom

Departament Stanu wyznaczył nagrodę w wysokości 5 milionów dolarów za zabicie al-Adnaniego. Nie trzeba jednak być mędrcem, aby zauważyć, że załoga Su-34, która zrzuciła nań bombę raczej nie doczeka się tych pieniędzy. Chociaż, być może, jeśli prezydentem zostanie Trump, każe wypłacić tę sumę w charakterze przekonującego gestu dobrej woli pod adresem Rosji. Liczy się jednak przysługa wyświadczona przez tych dwóch wojskowych wręcz całemu rodzajowi ludzkiemu. Wojujący islamiści dostali nauczkę za to co wyprawiali i uwieczniali na użytek reszty świata. Za takie czyny zasłużyli wyłącznie na śmierć:

Strach pomyśleć o tym, że tacy jako oni być może szkolą się i organizują na neobanderowskiej Ukrainie, w tym za pieniądze polskich podatników.

Terroryści z ISIS muszą w końcu załamać się nerwowo

W XIX wieku mocarstwa europejskie prowadziły walkę zbrojną z wieloma dzikimi ludami, dla których wymyślne okrucieństwo wobec jeńców i ludności cywilnej było rzeczą oczywistą. W tym z szalejącymi muzułmańskimi fanatykami. Wojska białych narodów odnosiły w końcu nad nimi zwycięstwo. Tam, gdzie udało się im zabić tysiąc białych żołnierzy nadchodziło dziesięć tysięcy i dokańczało robotę. Winni zarzynania rannych na łóżkach itp. rzeczy za każdym razem ponosili karę i to wraz ze swoimi rodzinami. Schwytanym żywcem urządzano równie okropne, publiczne egzekucje (obecność miejscowej ludności była obowiązkowa) jak te, których oni sami dokonywali. Po pewnym czasie nawet najgorsi barbarzyńcy zdawali sobie sprawę, że nic nie zwojują i przechodziła im ochota do dalszej walki. Tak chce pokonać islamistów Donald Trump i tak już to robią Rosjanie. Innego sposobu niestety nie ma.

Wnioski dla Polski

Zaśłepienie rusofobią, prowadzące do paktowania z samym diabłem, podbudowane skrajnym antykomunizmem, to wyjątkowo niebezpieczna gra. Można ją porównać tylko do trzykrotnego samobójstwa narodowego, jakie zafundowali naszemu krajowi zaślepieni i liczący na cuda przywódcy w latach: 1792, 1939, 1944. Tak jak wtedy, podejmuje się znowu przerażająco ryzykowną grę w trójkącie #Rosja-Niemcy-Anglosasi. Grę opartą na dwóch dziecinnie naiwnych założeniach: Niemcy i Rosjanie będą ze sobą walczyć tylko po to, by nas ratować; Anglosasi zaryzykują dla nas własną skórę.

Niestety jednak jest ponadczasową prawdą to, że Niemcy i Rosja, postawione w takiej sytuacji, wolą się dogadać między sobą na koszt Polski. Natomiast anglosaskie elity władzy od dawna celują w fantastycznych wprost pokazach perfidii wobec swoich sprzymierzeńców. Rząd #PiS-u igra z ogniem, w tym ogniem czeczeńskiego islamizmu oraz spuścizny Bandery. Kiedy ten ogień zapłonie rząd... Jak to mawiał rzecznik... A co z resztą mieszkańców naszego kraju? #ISIS