Przed spotkaniem Obamy z Putinem, Bankier.pl opublikował analizę według której „na rosyjskiej giełdzie nie widać śladu kryzysu”. Portal zwraca uwagę na poprawę sytuacji gospodarczej w Rosji. Gazeta.pl z kolei pieje z zachwytu nad wzrostami na rosyjskiej giełdzie. Stwierdza, iż „wszystko wskazuje na to, że rosyjska gospodarka większość kłopotów ma już za sobą”. W artykule zwraca się uwagę na fakt, iż „rubel /…/ jest trzecią najsilniejszą walutą świata” i jego zakup jest rekomendowany przez takie banki, jak Citigroup oraz Societe Generale. Czy tego typu teksty pojawiły się również w innych krajach europejskich?

Jaka jest gospodarcza rzeczywistość Rosji?

To, że indeks rosyjskiej giełdy bije rekordy wszechczasów, nie jest w żaden sposób powodowane oceną sytuacji gospodarczej Rosji przez inwestorów. PKB Rosji spada już od sześciu kwartałów. Fakt, że w drugim kwartale PKB w kraju Putina spadł tylko o 0,6% rok do roku, nie może zostać uznany jako zwiastun szybkiej poprawy sytuacji ekonomicznej Rosji. Dlaczego więc media wypisują bzdury o gospodarczym Eldorado w państwie Putina?

Wzrost indeksu rosyjskiej giełdy do historycznych poziomów jest wynikiem nakazu Putina, aby koncerny surowcowe oraz banki skupowały rosyjskie aktywa. Na ten cel idą rosyjskie rezerwy walutowe. Zachodni inwestorzy zaangażowani na moskiewskiej giełdzie celowo nie uciekają z niej, skoro w wyniku skupu aktywów przez rosyjskie banki i koncerny, akcje mogą nadal wzrastać. Nowy kapitał natomiast nie pojawia się na tej giełdzie. Zachodni inwestorzy nie odkupują drogich akcji rosyjskich firm.

Dlaczego kurs rubla jest stabilny?

Kurs rubla jest stabilny z takiego powodu, że rząd w Moskwie nie drukuje swojej waluty, wyprzedając rezerwy walutowe, aby sfinansować deficyt na rachunku bieżącym. Taka strategia wywołuje iluzję mocy rubla. Na świecie zaś nikt wcześniej nie skupował w wielkich ilościach rosyjskiej waluty, aby ją dzisiaj wyprzedawać i grać na jej zniżkę. Silny rubel dodatkowo wzmacnia chęć trzymania aktywów przez zachodnich inwestorów na moskiewskim rynku – szczególnie w sytuacji bliskich zeru lub ujemnych stóp procentowych w USA i Europie.

Sam wzrost rosyjskiego indeksu giełdowego przy jednoczesnej sile rubla zbliża się jednak do końca. W niedługim czasie nastąpi zmasowany odpływ kapitału z rosyjskiego rynku kapitałowego. Prawdopodobieństwo krachu jest bardzo wysokie.

Grecki krach w rosyjskim kontekście

Politycy strefy euro zapowiadają, że na spotkaniu w Bratysławie we wrześniu 2016 r. zostanie podjęta decyzja o zaniechaniu udzielania pomocy Grecji. Bez europejskiej kroplówki, grecka gospodarka załamie się. Rząd w Atenach ogłosi swoją niewypłacalność. Taki ruch uderzy w największe niemieckie banki, których giełdowe kursy we Frankfurcie szorują blisko historycznych dołków.

W sytuacji zawirowań na europejskim rynku finansowym, inwestorzy zaczną szybko wycofywać się z moskiewskiej giełdy. Czy #Rosja posiada tak duże rezerwy walutowe, aby zniwelować spadek wartości rubla oraz dołowanie giełdy?

Jaki scenariusz obstawia Obama?

Podczas szczytu G20 w Chinach, spotkanie Obamy z Putinem nie doprowadziło do przełomu w kwestii Syrii. Kilka dni wcześniej amerykańska administracja nałożyła nowe sankcje gospodarcze na kraj Putina, które mają uderzać przede wszystkim w budowę mostu łączącego Krym i Rosję. Umacnianie się Rosjan na Krymie i wschodnich terenach Ukrainy, burzy koncepcję budowy infrastruktury przesyłowej gazu i ropy z Zatoki Perskiej do krajów środkowej i wschodniej Europy, przy amerykańskiej asyście.

W kontekście syryjskiego uporu Putina nie jest wykluczone, że Obama zarządzi w odpowiednim momencie masowe wycofywanie kapitału z moskiewskiej giełdy. Rynkowe ceny ropy niestety utrzymują się na bardzo niskim poziomie z tendencją zniżkową. Czy więc Amerykanie przejdą po zwycięstwie Hilary Clinton w jesiennych wyborach do zadania ostatecznego ciosu Putinowi.

Źródło: wiadomości.gazeta.pl; next.gazeta.pl; bankier.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl.

#Putin #giełda w Moskwie