Obraz czwartkowego ataku na policjantów w Dallas jest jeszcze daleki od zupełności. Jedno jest w nim niemal zupełnie jasne. Kilku policjantów zginęło, a kilku dalszych jest ciężko rannych wskutek zemsty za zastrzelenie przez ich kolegów dwóch czarnoskórych obywateli. Zaś na tym najprawdopodobniej się nie skończy.

Obama zajmuje postawę obronną wobec Rosji i obrywa kamieniami w plecy od swoich

Sytuacji, w jakiej znalazł się teraz człowiek twierdzący, że zna kierunek wielkiej polityki na sto lat z góry (jego przemówienie w West Point), nie sposób odmówić rangi symbolu. Wypowiadając się w Warszawie potępił tchórzy i łajdaków – sprawców śmierci policjantów itd. Poczuciem sprawiedliwości wykazał się za to Donald Trump, który wskazał na "bezsensowne i niepotrzebne zgony" zatrzymanych i ściganych z rąk funkcjonariuszy. Dodał, że taki sposób egzekwowania prawa musi się wreszcie skończyć. Dodam: należy jednak zwrócić baczną uwagę na to, co może nastąpić w najbliższym czasie.

Rosja skorzystała z okazji, aby przejąć piłkę praw człowieka

Strona amerykańska bezustannie usiłuje ingerować w sprawy wewnętrzne Rosji i innych państw spoza bloków politycznych i wojskowych kierowanych przez #USA. Rosyjska wstrzymywała się dotąd z próbami odpłacenia tym samym. Teraz jednak zabrał głos rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Alekander Dołgow: „Tragiczne wydarzenia w Dallas należy łączyć z zupełną bezkarnością amerykańskiej policji, dokonującej licznych zabójstw czarnych obywateli.” Wyraził też zaniepokojenie stanem przestrzegania praw człowieka i praw obywatelskich w Stanach.

(Dallas-Polizei: „Ziel der Täter..., de.sputniknews.com)

Zapewne również dżihadyści bacznie obserwują tę sytuację

W dużej mierze dzięki polityce imigracyjnej obecnego prezydenta (kształtuje ją bez Kongresu, przy pomocy rozkazów wykonawczych) w USA jest już ok. 3,5 miliona bliskowschodnich muzułmanów. Napływa wiele tysięcy dalszych, głównie z Syrii, bez procedur sprawdzających. Według niektórych źródeł Obama i Hillary Clinton mają plan sprowadzenia aż 25 milionów tych wyznawców Allacha w najbliższych latach. Jeśli czarni masowo zaczną atakować białych, żółtych i policję Państwo Islamskie, twierdzące że ma już swoje komórki w USA, nie będzie stać bezczynnie.

Niezależni od lewicowych liberałów amerykańscy analitycy obawiają się wojny najgorszego typu

Masowy, zbrojny bunt najuboższych Murzynów amerykańskich (stanowią większość czarnoskórej społeczności) miałby szanse doprowadzenia do ogromnego rozlewu krwi w jednym wypadku. Jeśli islamiści i poprowadzeni jakoś przez nich czarni terroryści zdołaliby dokonać mnóstwa jednoczesnych ataków na: linie energetyczne, słabiej strzeżone elektrownie, wodociągi, autostrady, linie kolejowe. Wielkie miasta bez wody, żywności i elektryczności szybko ogarnęłaby panika i bezprawie. Zagrożeni obywatele, w tym prawicowe milicje patriotyczne i związki strzeleckie, odpowiedzieliby przejęciem władzy na szczeblu lokalnym.

W tych kręgach wyraża się jednak obawę, że Wydział Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ciężko uzbrojona policja specjalna) dokonałby wtedy na rozkaz lewackiego prezydenta... Masakry broniących się obywateli pochodzenia europejskiego. Mają o tym świadczyć rekordowe zakupy amunicji na jej potrzeby.

Wojny totalne tego typu już były

Najbardziej znane z nich to: wojna w Wietnamie, Algierii Francuskiej oraz w Rodezji (obecnie: Zimbabwe). Były to trwające wiele lat zmagania z bezlitosnymi fanatykami. Prowadzące walkę białe wojska w żadnej z nich nie stanęły na wysokości zadania. Mimo wsparcia licznych ochotników spośród tubylców i użycia ciężkiego sprzętu.

Stanowiące ich zaplecze społeczeństwa załamały się nerwowo i skapitulowały. Jeśli coś podobnego wydarzy się na amerykańskim terytorium narodowym, polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych może zostać sparaliżowana, a ich obecność wojskowa za granicą co najmniej poważnie ograniczona. #Terroryzm #Wielka polityka