Wiele złego można powiedzieć o Donaldzie Trumpie i tyle samo o Hillary Clinton. Nie są to postacie czarno-białe, wręcz przeciwnie. Obecna sytuacja na amerykańskiej scenie politycznej, odnośnie wyścigu do Białego Domu, tylko to potwierdza.

W sondażach minimalnie prowadzi Trump, ale jest tak samo źle oceniany jak Clinton. Sondaże zmieniają się jednak z dnia na dzień, a sympatie polityczne wyborców pozostaną. Z tygodnia na tydzień Trump i Clinton będą serwować wyborcom coraz to ostrzejsze menu politycznych intryg.

Clinton wydaje się stać na przegranej pozycji, ponieważ Trump sam się obnażył ze swej działalności i poglądów. Clinton nie ma już argumentów, za to Trump pewnie niejednego asa chowa w rękawie.

Polityka zagraniczna

Donald Trump wypowiada się jednoznacznie, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, co już wielokrotnie w lepszym lub gorszym stylu zakomunikował nie tylko Amerykanom, ale całej międzynarodowej społeczności. #NATO? Tak, ale w zmienionej formule, bez rozdawnictwa, proporcjonalnie i tam gdzie trzeba. NATO w obecnej formule go nie interesuje. Uważa on, że większość państw należących do NATO pasożytuje na wojsku i pieniądzach #USA. Albo się to zmieni, albo...

Na drugim krańcu czeka Rosja. Trump niezależnie od rozwoju sytuacji wewnątrz NATO, z pewnością będzie chciał specjalnego układu USA-Rosja. Nie, żeby szczególnie o to zabiegał, ale zawarcie takiego układu będzie gwarantować USA względny spokój pomiędzy mocarstwami. Jest niemal pewne, że Trump i Putin w finale rozmów uścisną sobie dłoń.

A Hillary Clinton? Podchodzi do tego mniej rewolucyjnie. Polityka zagraniczna prowadzona przez Baracka Obamę zostanie nieco zmodyfikowana i na zamianach kosmetycznych się skończy. Jakiej polityki będą chcieli Amerykanie? Jak sami mówią - nie o politykę chodzi, ale o bezpieczeństwo. I w tym przypadku, w górnolotnie rzucanych słowach - króluje Trump.

Jakie mają być Stany Zjednoczone?

Mają być przede wszystkim bezpieczne. Trump otwarcie mówi o zmianie polityki imigracyjnej. Chce jej zaostrzenia ze względu na bezpieczeństwo wewnętrzne kraju. To jedno z jego sztandarowych haseł. Wezwał także odpowiednie władze do kontroli meczetów, czym dał jasny sygnał, z której strony widzi największe zagrożenie.

Trump mimo swego statusu miliardera i reputacji polityka, który pogłębia podziały i konflikty, przedstawia się jako przyjaciel biednych i kandydat, który zjednoczy Amerykę. Tu zyskuje swoich zwolenników, którzy wierzą, że po zwycięstwie miliardera, poprawi się ich status ekonomiczny. Widzą w nim także człowieka nieprzekupnego, który nie da się skorumpować. Co więcej, sam zrobi porządek z tymi, którzy dorabiają się na nieuczciwych interesach.

Jak wobec tego kształtuje się propozycja Hillary Clinton? Doradcy podpowiadają jej, żeby przede wszystkim ostrzegała Amerykanów przed proponowanymi rozwiązaniami Trumpa, które doprowadzą do gospodarczej katastrofy.

Kto będzie górą po zwycięstwie Donalda Trumpa?

Tego nie wie nikt. Demokraci prześcigają się w ostrzeżeniach przed polityką Trumpa. Trump z kolei twierdzi, że jego polityka wzmocni USA wewnątrz i na zewnątrz. Co dalej z Europą, NATO, z Rosją? Amerykanie nie muszą bać się o politykę zagraniczną. Trump w swych wypowiedziach śle gesty sympatii w kierunku prezydenta Putina. Gdy dwa mocarstwa znajdą wspólne cele, bać się muszą inni. Co z NATO? Prawda jest taka, że NATO bez USA stanie się bezwartościową organizacją. Kraje europejskie, co pokazał niedawny audyt, pozostaną jak król bez szat.

Czy wystąpienie USA z NATO to nierealny scenariusz? Wielu powie że tak, ale czy ktoś spodziewał się aneksji Krymu tuż po olimpiadzie w Soczi? Kraje Unii mogą przegrać na wyborze Donalda Trumpa na prezydenta. Kto wygra? USA i Rosja, jak zwykle.

źródło informacji: tvn24.pl, onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.