Po całej serii zamachów terrorystycznych w tym jeszcze tak niedawno temu bezpiecznym raju dla turystów turecka gospodarka narodowa stanęła na skraju przepaści. Turystyka jest jednak jedną z jej kluczowych dziedzin. Jeśli padnie gospodarka Erdogan szybko straci możliwości odgrywania roli przywódcy nowego mocarstwa na Bliskim Wschodzie. Zaś wszystko wskazuje na to, że odzyskanie przez Turcję mocarstwowej pozycji, utraconej po pierwszej wojnie światowej, jest jego głównym celem.

Sytuacja Turcji staje się coraz trudniejsza również ze względu na wojnę z Kurdami, którzy pokazują, że potrafią się zemścić za bezwzględne akcje tureckich sił zbrojnych. Na dodatek Rosjanie najprawdopodobniej dostarczyli kurdyjskim powstańcom rakiet przeciwlotniczych, przy pomocy których zestrzelili turecki śmigłowiec. Jednocześnie doszło do nagłego kryzysu w stosunkach Ankary z Berlinem i Brukselą, wynikłego z (przewidzianego przeze mnie) zjednoczenia się wszystkich sił politycznych Niemiec przeciw protureckiej polityce Merkel. Daje wiele do zastanowienia skrucha tureckiego autokraty pod adresem Moskwy zaraz po pojednaniu się z Jerozolimą. #Rosja, Indie i Izrael prowadzą współpracę wojskową i wywiadowczą, której tajna część jest prawdopodobnie o wiele większa niż jawna. Ma to ogromne znaczenie strategiczne i bez wątpienia wywrze wpływ na wielką politykę światową w najbliższych latach.

Erdogan musi jak najszybciej zakopać topór wojenny w stosunkach z Rosją

Przedwczoraj do kancelarii prezydenta Federacji Rosyjskiej skierowano list prezydenta Erdogana, w którym turecki przywódca przeprosił za zestrzelenie rosyjskiego bombowca w listopadzie ub. r. Co prawda agencje informacyjne Turcji i Rosji spierają się o to, czy napisano tam: przepraszam, czy też tylko: jest mi przykro. Jedynowładca Turcji stara się zachować twarz. To naturalne. Jednocześnie jednak zaoferował mocnemu człowiekowi Rosji współpracę w przywróceniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Zaproponował też ścisłe współdziałanie w zdławieniu islamistycznego terroryzmu. Turcja i Rosja niedawno przyjęły surowe ustawodawstwo w tej sprawie.

Na Erdogana i jego doradców bez wątpienia wywarły wpływ dalsze poważne okoliczności. Po pierwsze, jak już uzasadniłem, wynik brytyjskiego referendum wskazuje na nadchodzącą prezydenturę Donalda Trumpa. Ta prezydentura oznaczałaby wielką czystkę w całej amerykańskiej dyplomacji. Urzędnicy wykonawczy tejże z pewnością zdają sobie sprawę, że nie brakuje dobrych kandydatów na ich miejsce. Postanowili zatem wykazać się inicjatywą, za którą mogliby uzyskać aprobatę nowego głównego szefa. Docisnęli tureckie władze, malując przed nimi ponure perspektywy przerwania dostaw amerykańskich części zamiennych oraz amunicji dla sił zbrojnych Turcji.

Saudowie zaczęli liczyć. Udział w dochodach tureckiej gospodarki w zamian za finansowe wsparcie jej rozwoju może im w obecnych, trudnych czasach nie wyrównać długotrwałej utraty dochodów z uczciwych cen ropy. Rosja wytrzyma niskie ceny ropy, różnicując i rozwijając produkcję w innych dziedzinach. Na potrzeby własne, Białorusi i wielu krajów Azji, które zawarły z nią wielkie, długoterminowe układy handlowe.

Podobnie jak w czasie wojen z Izraelem strona arabsko-muzułmańska przeliczyła się z siłami

Rosjanie przyspieszyli tempo remontu kapitalnego swojego lotniskowca. Ten okręt lada dzień znajdzie się ponownie w stanie pełnej gotowości bojowej, z samolotami panowania powietrznego typu MiG-29K na pokładzie. Ich uzbrojenie i układy naprowadzania są w stanie wykryć i zniszczyć każdy pojazd mechaniczny, każdą wyrzutnię rakietową, a także działo i moździerz. Jeśli Putin każe ich użyć pod Aleppo...

Wobec rosyjskiej stanowczości w utrzymaniu rządów alawitów w Damaszku wojna w Syrii okazuje się beczką bez dna tak dla Turków jak dla naftowych krajów arabskich. Dalsze brudne interesy z Hunami XXI wieku tracą rację bytu. Ich całkowite zakończenie przez Turków będzie jednym z głównych przedmiotów dzisiejszej rozmowy telefonicznej Putina z Erdoganem. #ISIS #Wielka polityka