Przemawiając z okazji wręczenia mu nagrody im. Karola Wielkiego biskup rzymski zachęcał Europejczyków do odrodzenia się poprzez #Islam. W sytuacji, gdy patrioci Europy dostrzegają raczej potrzebę zakazu praktykowania społeczno-politycznej ideologii Koranu, w najbardziej europejskim kraju Azji wywołało to oburzenie. Jego rzecznikiem stał się mocny kandydat Partii Narodowej na prezydenta i burmistrz miasta Davao Rodrigo Duterte.

Davao leży na Mindanao - chrześcijańska wyspa pośród morza zradykalizowanego islamu

Filipiny były przez kilkaset lat kolonią hiszpańską. Stąd też większość ludności jest związana z Kościołem Rzymsko-Katolickim. Przez prawie cały wiek XX panowały tam silne wpływy amerykańskie. Stąd też istnieją tam również silne i prężne wspólnoty protestanckie. Nie a mowy o napięciach między katolikami a protestantami. Zamożniejsi z reguły protestanci poświęcają wiele czasu i środków na dobroczynność na rzecz najbiedniejszych. Problem stanowią muzułmanie, którzy pojawili się na południowych wyspach filipińskiego archipelagu jeszcze przed Hiszpanami. Islam przynieśli tam arabscy i malajscy kupcy, piraci i poszukiwacze przygód, napływający od strony dzisiejszej Indonezji.

Konkwistadorzy próbowali narzucić tam swoją religię. Muzułmanie urządzali powstania, kryli się w dżungli, prowadzili działania partyzanckie. Ten kłopot odziedziczyły rządy niepodległych Filipin. Po drugiej światowej partyzanci występowali pod hasłami walki biedaków z reżimem proamerykańskich bogaczy z wyspy Luzon. Nie brakowało wśród nich zwolenników arabskiego socjalizmu spod znaku Kadafiego. Walczyli w miarę honorowo. Zwykli ludzie nie musieli się obawiać śmierci i kalectwa z ich rąk tylko z powodu bycia chrześcijanami.

Codziennie zamachy i porwania - toczą się ucięte głowy

Wraz z powrotem wielu ludów islamu do ciemnoty i fanatyzmu pod znakiem islamizmu metody buntowników z południowych wysp stawały się coraz bardziej bezwzględne i okrutne. Ostatnie lata naznaczyły zamachy bombowe i samobójcze, porwania dla okupu i ucinanie głów "niewiernych". Terroryści chętnie porywają dzieci. Na terenach o ludności religijnie mieszanej trzeba bez przerwy stać na straży. Miary nieszczęść i zamętu dopełnia szalejąca na tle kryzysu gospodarczego przestępczość pospolita o charakterze mafijnym.

Filipiński Donald Trump

Rządzący od 30 lat (z przerwami, wynoszącymi łącznie 8 lat) wielkim miastem Davao Duterte zdławił tam tak terrorystów jak mafiozów. To barwna postać. Pojedynkował się za młodu na pistolety. Jako prokurator był niezwykle skuteczny w ściganiu najgorszych bandziorów. Po obaleniu dyktatora Marcosa rzucił się w wir polityki. Jako uczciwy, obowiązkowy polityk najpierw uporządkował i usprawnił policję. Popędził ją do ataku na zorganizowaną przestępczość. Skuteczne dochodzenia dostarczyły dowodów pozwalających wydawać wyroki śmierci. Duterte (szefowie wielkich miast mają na Filipinach podobne uprawnienia jak gubernatorzy stanów w USA) z reguły odrzucał prośby o łaskę. Zamiast tego zarządzał zbiorowe rozstrzelanie skazańców. Po urwaniu łba mafii uporządkował po kolei wszystkie dziedziny życia miasta. Davao jest obecnie najbezpieczniejszą i najbardziej kwitnąca częścią Filipin.

Ze względu na dramatyczne pogarszanie się sytuacji w skali ogólnokrajowej Sędzia Strach (to jego pierwszy przydomek) zdecydował się skorzystać z propozycji kierownictwa swojej partii i zgłosić kandydaturę w wyborach prezydenckich. Głosi konsekwentny program konserwatywno-narodowy. Ze zdławieniem terroru, mafii, podtrzymaniem kary śmierci dla morderców i ich zleceniodawców oraz wywłaszczeniem wielkich koncernów ponadnarodowych na czele. Najnowsze wiadomości z Filipin wskazują, że ten antysystemowy kandydat wygrał w pierwszej turze. Oto materiał wideo podsumowujący jego kampanię wyborczą oraz reakcje rodaków na jego zwycięstwo (częściowo po angielsku):

Wygląda na to, że #Papież Franciszek nie zostanie zaproszony na Filipiny, Chyba, że odwoła to, co powiedział o konieczności „nowej syntezy” z islamem. #Wielka polityka