Przewodniczący tureckiego parlamentu Ismail Kahraman zapowiedział wprowadzenie konstytucji podporządkowanej prawu koranicznemu (szariatowi). Nawet i bez tego udało się tam wprowadzić coraz szerzej stosowany szariat do życia codziennego. Oto jedna z najnowszych rewii mody w Turcji:

Uczeni w Koranie, upoważnieni do strzeżenia pobożności ludu nie są zgodni czy takie stroje są dopuszczalne czy też nazbyt wyzywające. Powstał jednak oddolny ruch gorliwych w wierze tureckich kobiet, które znają odpowiedź na tę rozterkę:

Turcja kolejnym strategicznym sojusznikiem Polski przeciw Rosji

„Rosja uwikłała się w konflikty na Ukrainie, w Gruzji i Syrii [...] Ten imperializm musi być zatrzymany. [...] Rosja ma wielkie plany, chciałaby być może na nowo urządzić Europę i świat w taki sposób, aby dla krajów takich jak Polska i Turcja nie było miejsca” – powiedział Waszczykowski podczas swojej niedawnej wizyty państwowej w Ankarze. Dlatego też: "Polska popiera współpracę Turcji z Unią. Chcielibyśmy zobaczyć niedługo Turcję w UE." Również zniesienie obowiązku uzyskiwania wiz wjazdowych dla obywateli tureckich.

(Minister Waszczykowski w Ankarze, wpolityce.pl)

Trzeba przyznać; ten człowiek ma utrwalone poglądy. Oto jedna z jego dawniejszych wypowiedzi (najważniejsza część od 8 do 10 minuty):

Krytyka polityczna, zaniepokojenie samodzielnie myślących Polaków

Na błędne założenia ministra wskazał Ruch Narodowy:

Także Janusz Korwin-Mikke:

Również bezpartyjni komentatorzy trafnie wyczuwają skąd nadchodzi największe zagrożenie (od siódmej minuty):

Sytuacja naszego kraju może stać się bardzo szybko niezwykle niebezpieczna. Staje się to tematem rozmów między polskimi antysystemowcami. Należy obawiać się najgorszego:

Rzucanie Polski na pożarcie

Odwaga przejawiająca się w głoszeniu radykalnych i idących pod prąd teorii zasługuje na uznanie. Tylko, że sama odwaga nie wystarczy do uniknięcia zmielenia w trybach cudzej wielkiej polityki. Konieczna jest rzetelna wiedza o faktach historycznych i dzisiejszych uwarunkowaniach. Faktem historycznym jest to, że od czasu utraty statusu samodzielnego mocarstwa na początku XVIII wieku nasz kraj był cały czas piłką w wielkich grach innych mocarstw. Bity i kopany naród polski rzadko wywoływał współczucie u ich przywódców. Na dobrą sprawę naszym jedynym ratunkiem okazywała się zasada: "lawina bieg od tego zmienia po jakich toczy się kamieniach" (Miłosz). Wysyłanie na pewną śmierć naszych najlepszych ludzi w nierównej walce zbrojnej ustawało, gdy tylko nasz naród był w stanie uznać twarde realia geopolityczne.

Tak np. w roku 1914 Polacy żyjący pod zaborem rosyjskim nie zechcieli pójść do powstania przeciw caratowi. Ostrzeżeni przez Romana Dmowskiego i dostrzegający pogardę kajzerowskich Niemiec wobec Słowian uniknęli sytuacji, w której wojska państw centralnych zatrzymałyby się z bronią u nogi. Do czasu aż "ruscy" dokonają krwawej łaźni. Korzyść niemieckich szowinistów byłaby potrójna: wyniszczenie Polaków, których ziemie planowali zniemczyć; szybsza rozprawa z osłabioną armią carską; możliwość skierowania wszystkich sił przeciw Francji by zmusić ją do kapitulacji. W 1944 warszawiacy nie rozumieli, że znaleźli się w podobnej sytuacji i poszli prosto na rzeź.

W ocenie sytuacji Polski nie należy kierować się zapatrzeniem się ani w Niemcy ani w Rosję ani w podminowane państwa zachodnie. Chcąc ruszyć głową w kierunku jak nie dać się znów pobić i zrównać z ziemią koniecznie trzeba wziąć pod uwagę czynnik, jakim są islamistyczni zbrodniarze przeciw ludzkości. Ślepa i nieprzejednana nienawiść do Rosji, która jako jedyna podjęła poważną próbę ich zniszczenia, a zarazem zaufanie do ich szalonych sojuszników to droga do zagłady naszego kraju. #Islam #PiS #Wielka polityka