Przez wiele ostatnich lat w niektórych krajach zarówno sylwetka Adolfa Hitlera, jak i jego “Mein Kampf” święcą tryumfy popularności. Kraje muzułmańskie, otwarcie deklarujące antysemityzm, nie kryją swego uwielbienia dla przywódcy III Rzeszy. Adolf Hitler jest tu najbardziej znanym, ulubionym Niemcem. Cieszy się sławą superbohatera, a “Mein Kampf” sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Powstało nawet kilka sklepów, których właściciele w wyrazie podziwu nadali im nazwę “Hitler”, w logo umieszczając swastykę. Środowiska żydowskie oraz dyplomaci różnych krajów za każdym razem protestują, domagając się zaniechania tego typu praktyk.

Indie, Ahmedabad

W 2012 r. Der Spiegel zamieścił wywiad z dwoma właścicielami sklepu z elegancką, męską odzieżą, jaki powstał w prawie sześciomilionowym mieście na zachodzie Indii. Biznesmeni z Ahmedabadu nazwali sklep nazwiskiem wyklętego przez Europejczyków przywódcy III Rzeszy, umieszczając w kropce nad literą “i” znak swastyki. Symbol ten w połączeniu z nazwiskiem Hitler jednoznacznie wskazuje na nawiązanie do nazizmu. Trudno zatem udawać, że wszyscy rozumiemy ten znak w sklepowym szyldzie jako hinduski symbol szczęścia. Trudno też udawać, że wierzymy właścicielom, kiedy mówią, że właśnie w tym niewinnym znaczeniu umieścili swastykę nad wejściem do ich sklepu.

Hindusi w rozmowie z dziennikarzem Spiegla wyrażali zdziwienie poruszeniem, jakie wywołali. Rajesh Shah mówił, że sklep nazwał na cześć swojego dziadka, który jako osoba surowa i zasadnicza miał przydomek “Hitler”. Biznesmeni odmówili zmiany nazwy swojego sklepu, ponieważ “Indie są demokratycznym krajem”, a oni ponieśli niemałe wydatki na szyld.

W Indiach swego czasu otwarto też kawiarnię “Hitler`s Cross” oraz wyprodukowano kolekcję pościeli “Nazi Collection” w swastyki, a nadawanie dzieciom imienia Adolf nie jest odosobnione - “na pamiątkę po pewnym bohaterze wojennym”. Bollywood ma na swoim koncie film “Mój przyjaciel Hitler”.

Gaza - Hitler 2

Na wolnym powietrzu w Gazie (Palestyna), w bezpośredniej bliskości sklepu "Hitler 2", właściciel wystawił manekiny, ubrane w stroje odpowiednie dla bojowników dżihadu (kominiarki, maski, chusty). Manekiny wyposażone są nawet w noże. Właściciel tłumaczy, że to hołd dla Palestyńczyków, którzy coraz liczniej atakują Izraelczyków.

Zagadnięty dwudziestoletni klient sklepu mówi, że “to jest fantastyczne” i nie widzi niczego zdrożnego w nazwie, bo sam lubi Hitlera oraz uważa go za antyżydowski wzór do naśladowania. Immad Mharib przyszedł tutaj na zakupy, aby wspierać “naszych ludzi” w Jerozolimie.

Promenada w Kairze

Kolejnym, zdziwionym oburzeniem środowisk żydowskich właścicielem sklepu jest Egipcajnin Osama Farouq, który w sercu stolicy, na prestiżowej promenadzie zwanej Champs Elysees Kairu, otworzył sklep odzieżowy "Hitler", okraszając szyld swastyką. Farouq uważa, że to nazwa jak każda inna i nie powinna nikogo obrażać. Osobiście bardzo lubi symbol swastyki oraz podoba mu się nazwisko Hitler.

Sklep znajduje się na mocno uczęszczanej ulicy i nawet wśród Egipcjan jego nazwa wywoływała kontrowersje. Kilkakrotnie dokonywano bezskutecznych prób usunięcia szyldu lub opluwano szyby wystawowe. Pod wpływem ostrych protestów społeczności żydowskiej, właściciel w końcu poddał się i zmienił nazwę sklepu, ale jak podkreślał - ma grono stałych klientów, którzy docenili jakość oferowanej przez niego luksusowej odzieży oraz - że nie zasłużył na tak wielkie kłopoty, gdyż w ogóle nie angażuje się w politykę. Jego zdaniem było wiele krzyku “o nic”.

Źródła: jihadwatch.org, ibtimes.co.uk, wp.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam #nazizm