W minioną środę (6.04) Służba Geologiczna #USA (US Geological Survey) zablokowała dostęp do danych internetowych sejsmicznej aktywności Yellowstone. Niezależne źródła podają, że katastrofy można się spodziewać w ciągu nadchodzących tygodni, a może dni.

Ograniczony dostęp do danych sejsmogramów Yellowstone 

Dostęp do danych na temat aktywności sejsmicznej w Yellowstone zamknął także uniwersytet stanowy w Utah, co pozwala przypuszczać, że polecenie utajnienia danych ma potężną sankcję polityczną.

Zablokowany jest dostęp do danych, pochodzących sprzed więcej niż 48 godzin. Będą one dostępne tylko jako obrazki aktywności w 24 godzinnym interwale czasowym. Na przesłanej przez anonimowego informatora mapie parku Yellowstone (galeria) zaznaczono miejsca aktywności sejsmicznej. Linią zieloną zaznaczone są granice parku Yellowstone, a żółtą obszar superwulkanu, znanego jako Kaldera (Caldera). Czerwonymi kropkami oznaczone są miejsca ostatniej aktywności sejsmicznej (wstrząsów) superwulkanu, wielkość kropek oddaje poziom zaobserwowanej aktywności. Nie podano okresu, jakiego dotyczą przedstawione dane, co pomniejsza wartość i wiarygodność doniesienia. 

Tragedii spodziewano się już rok temu 

W czerwcu 2015 roku przeprowadzono niezapowiedzianą ewakuację parku Yellowstone. Niektóre drogi miały nadtopioną przez wysoką temperaturę, asfaltową nawierzchnię. Gwałtowny wzrost temperatury wód powierzchniowych w połączeniu ze zwiększoną częstością wstrząsów podziemnych budzi obawy o to, że ​​krater może wybuchnąć w ciągu najbliższych tygodni.

Głęboko pod ziemią w Parku Narodowym Yellowstone znajduje się miejsce, nazywane „hot spot”, w którym stopiona podziemna lawa jest znacznie bliżej powierzchni niż na innych obszarach. Budowa geologiczna parku Yellowstone jest źródłem wielu turystycznych atrakcji, ale też ogromnego zagrożenia, jakie wisi nie tylko nad parkiem, ale i nad całym amerykańskim kontynentem.

Katastrofy naturalne występują coraz częściej, a ich zasięg również się powiększa. Jest prawdopodobne, że skutki ogromnej erupcji - w postaci zadymienia i zapylenia ogromnych obszarów globu - obejmą wszystkie kontynenty, z Afryką, Europą i odległą Australią włącznie.

Gigantyczne erupcje zdarzały się już wielokrotnie

Naukowcy ustalili, że w przeszłości miało miejsce wiele podobnych wybuchów i że powtarzają się one systematycznie na przestrzeni milionów lat. Według oszacowań naukowców, superwulkan Kaldera budzi się co 600 000 lat. Przyjmuje się, że termin ostatniego wybuchu minął dwadzieścia lat temu.

Park Narodowy Yellowstone jest położony na ogromnej, obejmującej większość obszaru USA płycie wzmożonej aktywności sejsmicznej, na której w ciągu milionów lat dochodziło do wielu podobnych wybuchów. Geolodzy zidentyfikowali te miejsca (galeria) poprzez analizę gleby, w której zachowały się materiały związane z dawną aktywnością wulkaniczną.

Yellowstone jest jednym z trzydziestu superwulkanów na całej Ziemi i jedynym, który mieści się na suchym lądzie.

Na kolejnym obrazku galerii pokazane są przewidywane skutki erupcji Kaldery. W pierwszej strefie „Kill”, strefie śmierci, wszystko zostanie spalone w bardzo krótkim czasie – godzin, a może i minut. W strefie drugiej „Hot Ash” – gorący popiół będzie systematycznie zapalał i niszczył praktycznie wszystko, co napotka. W strefie trzeciej – „Raining Ash” deszczu popiołu (sproszkowanych skał), będzie zatykał filtry silników spalinowych oraz doprowadzi do śmierci ludzi i zwierząt, niekorzystających z masek przeciwpyłowych. Ekosystem zostanie unicestwiony praktycznie na całym, zamieszkałym obszarze Ameryki Północnej. Wobec nadchodzącej zagłady katastrofalna susza w Kalifornii, a nawet niewykluczony wybuch wszystkich reaktorów jądrowych na Ukrainie - okażą się niewinnymi epizodami.

Skutki społeczne, polityczne i wręcz cywilizacyjne ewentualnego wybuchu, gdyby połączony był z wielką emisją pyłu i gazów, obejmą całą Ziemię.

źródła: beforeitsnews.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #katastrofa #przyroda