Można nawet wykazać, że wyprowadził w pole i postawił w naprawdę trudnej sytuacji tak wytrawnego gracza na szachownicy wielkiej polityki światowej jak Putin. Kiedy 29 maja 2015 Erdogan na obchodach 462 rocznicy zdobycia Konstantynopola przez Turków przedstawił swój maksymalistyczny program, na Kremlu przyjęto to jako zagrywkę przedwyborczą. Świadczy o tym zbyt słabe przygotowanie rosyjskiej interwencji zbrojnej w Syrii. Ekipa Putina nie liczyła się w dostatecznej mierze z przeciwdziałaniem ze strony Turcji, Arabii Saudyjskiej i Stanów Zjednoczonych pod wodzą Baraka Husajna Obamy.

Teraz mocny człowiek Rosji będzie musiał podjąć wielki wysiłek, aby nie ponieść zupełnego fiaska na Bliskim Wschodzie. Również ze względu na przyspieszoną islamizację Europy, której znaczenie w końcu zaczęli rozumieć lokatorzy Kremla i brak woli oporu zachodnioeuropejskich elit władzy. W tym wobec szefa państwa tureckiego.

„Jesteście pokoleniem, które zdobędzie Damaszek i Jerozolimę!”

Te słowa Erdogana padły podczas ubiegłorocznych uroczystości rocznicy podboju resztek państwa wschodnich Rzymian przez przodków dzisiejszych Turków. To historyczne wydarzenie było tragiczne dla Europy, a radosne dla Turków i ich sułtana, który mógł używać życia gwałcąc pięknych, dorastających chłopców greckich. Również każąc ścinać głowy ich ojcom i zarzynać ich matki w cerkwi Mądrości Bożej (Hagia Sophia). Co prawda później prowadził politykę dość umiarkowaną, dając żyć chrześcijanom, co jest obce dzisiejszym islamistom. W każdym razie wielu Turków jest znów zadowolonych. „Taki przywódca jak on zdarza się raz na sto lat!” – cieszą się starzy. „Dzięki niemu mamy te wspaniałe porty lotnicze i w ogóle całą nowoczesną technikę.” – zachwycają się młodzi. To oni mają zdobyć Syrię i Palestynę, doznając przy tym niewyobrażalnej ekstazy...

Za saudyjskie pieniądze

Putin przez wiele lat wspierał państwo Erdogana przy pomocy szeroko zakrojonej współpracy technicznej i gospodarczej, mającej miejsce na korzystnych dla strony tureckiej warunkach finansowych. To oczywiste, że liczył na to, że Turcja zacznie odgrywać rolę rosyjsko-chińskiej piątej kolumny w NATO. W dalszej perspektywie mogłoby to umożliwić podważenie amerykańsko-niemieckiej strefy wpływów w Grecji i na Bałkanach. W ten sposób Turcy zdobyli nowoczesną technikę, którą będąc narodem zdolnym i pracowitym będą teraz rozwijać za saudyjskie pieniądze. Zaś Saudowie zrobią wszystko, aby korzystnie zainwestować (udziały w tureckich zyskach) nadmiar swoich petrodolarów oraz szerzyć ultraortodoksyjny islam. Saudyjski król jest przyjmowany w Turcji w sposób mający go strzec przed wszelkim niebezpieczeństwem, a także niewygodami.

Widać też wyraźnie, że szef państwa tureckiego przyjmuje go z czołobitnością i w pełni docenia rolę pierwszej córy islamu jako tej, która hojnie płaci i wymaga.

W tych dniach miała miejsce kolejna wizyta państwowa króla Salmana. Przedmiotem rozmów była #Wielka polityka najbardziej prawowiernych krajów islamu, ale król, jego ministrowie i dwór nie mieli zamiaru trząść się jeżdżąc z miejsca na miejsce w byle jakich samochodach. Król zażądał pięciuset limuzyn marki mercedes; tylko najnowszych typów. Okazało się, że w Ankarze nie ma ich dość ani w dyspozycji rządu ani w wypożyczalniach samochodów. Toteż ściągnięto je (samolotami!) ze Stambułu i Antalyi. Zdenerwowani tym świeccy Turcy obrzucili butelkami z benzyną samochody policyjne w Stambule.

Wszystkim odechce się śmiać

Były okresy, że śmiano się z przywódców budzących potem grozę i przerażenie. Turcji Erdogana nie należy lekceważyć. Nawet właśnie ogłoszone tureckie plany kosmiczne mogą okazać się jak najbardziej realne, biorąc pod uwagę możliwości ich finansowania i ... W Ankarze zapowiedziano budowę pojazdów kosmicznych, w tym rakiet wielostopniowych. Na razie zaś niemiecki satyryk, który publicznie obraził Erdogana, otrzymał ochronę policji z powodu bezustannych, ociekających krwią pogróżek i odwołał swój następny program. Zapewne załamał się nerwowo. #Syria #Bliski Wschód