Dziś w nocy naszego czasu trzy państwa członkowskie NATO: Stany Zjednoczone, W. Brytania i Francja użyły prawa weta, aby uniemożliwić przyjęcie rosyjskiego projektu uchwały w sprawie sytuacji wokół Syrii. Spośród obecnych członków Rady Bezpieczeństwa nie posiadających prawa weta (niestałych; rotacyjnych) przeciw wnioskowi przedstawionemu przez delegata rosyjskiego w ONZ oddali głos delegaci: Hiszpanii, Nowej Zelandii i Ukrainy.

Rozmowa telefoniczna Obamy z Erdoganem

Wniosek, że Stany Zjednoczone stanęły po stronie Turcji, aby umożliwić jej dalsze udzielanie pomocy Państwu Islamskiemu oraz tzw. umiarkowanej opozycji wobec Asada, nasuwa się sam. Jak podano w Białym Domu obaj rozmówcy osiągnęli pełne porozumienie w sprawie dalszego, wzajemnego poparcia w zwalczaniu ISIS oraz PKK. Obama zobowiązał się również do przywołania do porządku Jednostek Ludowej Samoobrony czyli kurdyjskiej armii powstańczej w Syrii. Wskazując jej przywódcom, by nie nadużywali tureckiej cierpliwości i nie zajmowali kolejnych terenów. W zamian główny lokator Białego Domu będzie prosił turecki rząd o zaprzestanie ostrzeliwania Kurdów przez granicę.

Obama jest muzułmaninem czy sprytnym i bezwględnym graczem w wielką politykę?

Właściwie rzecz biorąc jedno nie wyklucza w zupełności drugiego. Być może jednak łatwiej znaleźć odpowiedzi na niektóre pytania wykluczając rozumowanie po linii światowego spisku muzułmańskiego, prawosławno-katolickiego itd. itp. Najtrafniejsza opinia w tej mierze opiera się chyba na założeniu, że w ramach strategii walki o zachowanie pozycji jedynego supermocarstwa USA dążą do wyrzucenia rosyjskiej marynarki wojennej z Morza Śródziemnego. Z tego powodu obalono Kadafiego, którego Rosjanie usiłowali namówić do udostępnienia im bazy morskiej w samym środku basenu śródziemnomorskiego. Następnie dokonano przewrotu na Ukrainie licząc na to, że Putin nie odważy się odebrać siłą Krymu. Przeliczono się.

 

W tej sytuacji następnym celem stało się doprowadzenie do utraty przez Rosję bazy morskiej w Latakii. Droga do tego celu prowadzi poprzez obalenie i zamordowania Asada. Wraz z całą rodziną i wszystkimi jego alawickimi współwyznawcami. Za trzymanie z Rosją #Syria ma zostać całkowicie zniszczona. Jest to stara i wypróbowana strategia wuja Sama. Zastosowano ją wiele razy wobec państw zachodnioeuropejskich, aby pozbawić je rezerw strategicznych i marginesu niezależności wobec wielkiego brata. Jako jaskrawy przykład można wymienić historię zmagań wokół państwa, które przybrało nazwę: Katanga.

Ubezwłasnowolnienie Europy Zachodniej

Nastanie ery informatycznej pogorszyło sytuację. Afera podsłuchowa Krajowej Agencji Bezpieczeństwa (NSA) wykazała jasno jedno. Wielki brat wie wszystko o swoim młodszym rodzeństwie. Nawet to, o czym przywódcy Francji, Niemiec itd. z całej siły pragną zapomnieć. Stąd też polityka przywódców tych państw przypomina obecnie doktrynę Breżniewa. Delegat francuski w ONZ, który wyszedłszy tej nocy za potrzebą z sali obrad rzucił kilka zdań dziennikarzom o konieczności obalenia Asada... Po tym jak rząd francuski jeszcze kilka dni temu głosił coś przeciwnego...

Wielka próba sił czy wojna na wyczerpanie?

Raczej to drugie, bo wygląda na to, że Saudyjczycy tak naprawdę nie mają ochoty walczyć i ginąć w Syrii. Świadczy o tym wczorajsza wiadomość o porozumieniu rosyjsko-saudyjskim w sprawie manipulowania wydobyciem, aby nie dopuścić do dalszego spadku cen ropy. Także nie mające końca konsultacje saudyjsko-tureckie w sprawie szczegółów „operacji lądowej”. Co zatem? Arabia Saudyjska zapowiedziała wysłanie swym braciom islamistom rakiet przeciwlotniczych. Ręcznych; naprowadzanych na podczerwień; krótkiego zasięgu. Zakończenia mogą być trzy: Rosja wytrzyma gospodarczo i pokona islamistów; ulegnie i pozwoli, aby poszli prosto na Europę Zachodnią; rzeczywiste ośrodki władzy USA zrozumieją, że wrogiem rodzaju ludzkiego nie jest obecnie Rosja Putina, ale szaleni fanatycy religijni. #Barack Obama #Wielka polityka