Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa miała przekształcić się w koszmar. Syria miała podzielić los Polski w 1939, a Liban Czechosłowacji w 1938 i ’39. Sala obrad zamarła w oczekiwaniu na wystąpienie rosyjskiego premiera. Czy #Rosja weźmie udział w tym układzie? Układzie opartym na założeniu, że w Syrii jest jakaś silna, ale umiarkowana, demokratyczna opozycja wobec alawitów, z którą możnaby się dogadać i przy jej pomocy pokonać dżihadystów. Układzie uzasadnionym twierdzeniem, że to nie bestialstwo Państwa Islamskiego, ale rosyjskie naloty spowodowały kryzys uchodźczy.

Czy w Aleppo są jakieś siły umiarkowanej, demokratycznej opozycji?

"Lepiej umrzeć w kościele niż czekać w domu aż przyleci granat moździerzowy i cię zabije." Tak podsumował sytuację chrześcijańskich mieszkańców Aleppo i swoją decyzję odprawienia pasterki pewien proboszcz dla niemieckiej telewizji. Tak dzielnica chrześcijańska jak kościoły wszystkich wyznań były ulubionym celem moździerzników z całej wschodniej części miasta. Już wtedy oskarżano Rosję o niesłuszne bombardowania umiarkowanej opozycji i cywilów, strzelających z moździerzy w Aleppo:

("Besser in der Kirche sterben als zu Hause", tagesschau.de)

Ci ludzie, niepewni dnia ani godziny, mogli się jednak uważać za szczęśliwych w porównaniu z tymi chrześcijanami – żołnierzami Asada, wziętymi żywcem przez swoich przeciwników:

Arabia Saudyjska jako wiarygodny rozjemca i pogromca ISIS?

O Arabii Saudyjskiej należy się publicznie wyrażać wyłącznie w sposób pozytywny. Tak nakazuje dyplomacja, a również groźba procesu o zniesławienie. Nie należy zwłaszcza porównywać dwóch państw, których istnienie jest niezłomną służbą na rzecz islamu.

Państwo króla Salmana słynie też na całym świecie z tolerancji religijnej oraz braku ksenofobii.

Dlatego też jest to kraj powołany do wysłania sił zbrojnych, działających zapewne pod operacyjnym dowództwem tureckim, które zrobią wszystko co w ich mocy, by pokonać wyznawców kultu śmierci i ratować niewinnych. Co, komu i dlaczego próbuje wmówić w tej sprawie amerykańska dyplomacja?

Obama jest muzułmaninem czy też o co tu chodzi?

W Stanach już od wielu lat huczy od pogłosek jakoby ich obecny prezydent był mahometaninem. Oczywiście można to określić jako teorię spiskową, pochodzącą na dodatek bezpośrednio od proizraelskiego lobby w Stanach. To fakt, że Obama jest tym prezydentem Stanów Zjednoczonych, który w najmniejszym stopniu popiera państwo hebrajskie po roku 1967. Tylko, że prócz ogólnej sytuacji na Bliskim Wschodzie i w Afryce od roku 2011 można wskazać na szereg konkretnych przejawów współdziałania wuja Sama z królem Salmanem:

Analizując błędy wielkiej polityki amerykańskiej od Wilsona do Obamy można dojść do wniosku, że każdy z nich czemuś służył. Np. rzucenie na pożarcie komunistom Indochin osłabiło blok radziecki (odbudowa ogromnych zniszczeń w nowych "bratnich krajach") i umożliwiło zadłużenie go w zachodnich bankach. Kryzys uchodźczy może umożliwić pozbycie się niemieckiej i szwedzkiej konkurencji przemysłowej.

Rosja mówi nie

O tym, że istnieje możliwość prowadzenia takiej gry Miedwiediew dał do zrozumienia ministrom państw Unii Europejskiej. Zarazem ostrzegł Anglosasów: „Ten terror to starcie cywilizacji – albo my zniszczymy ich albo oni nas. Tu nie ma niuansów ani odcieni ani jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla tego co robią. Nie dzielmy ich na naszych i nienaszych [sukinsynów], na skrajnych i rzekomo umiarkowanych. Czy świat musi nawiedzić trzeci katastrofalny wstrząs abyśmy wszyscy pojęli, że wystąpiła absolutna konieczność współpracy zamiast szukania konfrontacji?” 1 marca siły syryjsko-rosyjskie ogłoszą przerwanie ognia. Ci, którzy nie są gotowi na śmierć za księżycowego boga będą mogli wyjść z podniesionymi rękami i zdać się na sąd narodu syryjskiego. W imię miłosierdzia i dla dobra cywilizacji zachodniej.

(Д.Медведев: Отношения России и стран НАТО скатились к уровню новой холодной войны, www.1tv.ru) #ISIS #Wielka polityka