Wciąż pojawiają się oskarżenia pod adresem sił pokojowych ONZ, jakoby żołnierze wykorzystywali seksualnie 13-letnie dziewczęta w Republice Środkowoafrykańskiej. Obecnie liczba wniesionych spraw przeciw żołnierzom wzrosła do 26.

Seksualne nadużycia w siłach pokojowych ONZ

ONZ poprosiła trzy kraje, by te zbadały zarzuty, według których cztery młode dziewczyny były wykorzystywane przez żołnierzy służących na misji MINUSCA. Ofiary zostały już przesłuchane przez śledczych z UNICEF-u.

Żołnierze są oskarżeni o gwałt, wykorzystywanie seksualne i płatny seks z młodymi dziewczynami mieszkającymi w obozie w Bangui, płacąc im 50 centów za seks.

Na zarzuty postanowił odpowiedzieć szef misji MINUSCA, Parfait Onanga-Anyanga, który zapowiedział twarde działania przeciw domniemanym sprawcom. Jak powiedział: "Wszędzie tam, gdzie pojawią się wątpliwości, staniemy po stronie ofiar. (...) Gdy tylko ustalimy, kto jest za to odpowiedzialny, sankcje będą duże".

To nie jest wyjątek

To nie pierwszy raz, gdy żołnierze sił pokojowych ONZ zostali oskarżeni o wykorzystywanie seksualne i płatny seks z młodymi ludźmi mieszkającymi w obozach dla przesiedleńców w Republice Środkowoafrykańskiej. Pierwsze oskarżenia pod adresem wojsk francuskich, które wykorzystywały seksualnie małe dzieci w zamian za żywność, pojawiły się w 2014 roku.

Domniemani sprawcy, głównie z francuskich oddziałów Sangaris (French Sangaris Force), pracowali jako siły pokojowe w ramach upoważnienia Rady Bezpieczeństwa, ale nie pod dowództwem ONZ.

W maju i czerwcu 2014 roku, dziesięciu chłopców z obozu dla osób wysiedlonych M'Poko w Bangui poskarżyło się, że byli wykorzystywani seksualnie, albo byli świadkami, jak inne dzieci były wykorzystywane. Powiedzieli urzędnikom ONZ, że było powszechnie wiadome, że mogli zwracać się do żołnierzy z oddziałów Sangaris, by ci dali im pieniądze bądź żywność, ale musieliby zaoferować w zamian seks.

Miażdżący raport

Według informacji podanych przez ONZ, w niektórych przypadkach żołnierze w sposób skoordynowany wprowadzali dzieci do bazy, by się do nich zbliżyć seksualnie.

Raport zatytułowany "Podejmowanie działań w kwestii wykorzystywania seksualnego i niegodziwego traktowania przez siły pokojowe w Republice Środkowoafrykańskiej" potępił ONZ za brak odpowiedzi na zarzuty, powołując się na poważne wady i nieprawidłowe działania, gdy pojawiły się doniesienia o domniemanych nadużyciach w siłach ONZ względem dzieci.

"Kiedy siły pokojowe wykorzystują ludzi, których mieli ochraniać, to mówimy o zdradzie zaufania" - jak możemy przeczytać w raporcie. Dokument nie pozostawia na ONZ suchej nitki: "Jeśli społeczność międzynarodowa nie zainteresuje się ofiarami, a winni nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności, wówczas można śmiało powiedzieć o potęgowaniu zdrady zaufania".

Odpowiedź Sekretarza Generalnego ONZ

Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon ostrzegł, że odwoła całą jednostkę, jeśli śledczy nie odnajdą winnych wśród żołnierzy. Ban Ki-Moon zwolnił do tej pory szefa misji MINUSCA, co również jej efektem skandalu.

Niektóre źródła mówią również, że w seksualne nadużycia w Republice Środkowoafrykańskiej mogą być zaangażowani żołnierze z Gabonu, Egiptu oraz Maroka.

Źródło: sputniknews.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Afryka