Zniesienie sankcji dla Iranu ma duży wpływ na światową gospodarkę i politykę. Dla Teheranu oznacza to przede wszystkim wkroczenie do gry na światowy rynek ropy naftowej i poprawienie swojej sytuacji gospodarczej. Nie wszyscy jednak przyjmują tą informację z zadowoleniem. Wzrost znaczenia Iranu w regionie Bliskiego Wschodu przeszkadza między innymi Arabii Saudyjskiej.

Reżim pod kontrolą

Zaraz po ogłoszeniu zniesienia sankcji prezydent Barack Obama zapowiadał, że Stany Zjednoczone dalej będą sankcjonować łamanie praw człowieka przez władze w Iranie, wspieranie terroryzmu i rozbudowę systemu rakiet balistycznych. Za ten ostatni punkt wdrożono już inne obostrzenia, obejmujące jedenaście osób i firm zajmujących się tym programem. Nie zmienia to jednak faktu, że zniesienie sankcji za anulowanie programu atomowego przynosi Iranowi ogromne korzyści. Program atomowy będzie wciąż monitorowany, a straszakiem na władze w Teheranie będzie możliwość przywrócenia sankcji w ciągu dwóch miesięcy.

Dla Irańczyków są jednak ważniejsze sprawy. Zniesienie sankcji pozwoli poprawić sytuację gospodarczą, a do programu nuklearnego można zawsze powrócić w przyszłości. Tym bardziej, że w samym Iranie działają frakcje, które są niezadowolone z podpisanej ugody. A jednak sobotnie porozumienie spowodowało, że prezydent Iranu Hasan Rouhani spełnił jedną z najważniejszych obietnic wyborczych, co stawia go w dobrej sytuacji przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Nawet jeżeli Iran porzuci nuklearne ambicje, pozostaje kwestia olbrzymich pieniędzy, jakie w przyszłości zarobi ten kraj. Kontrola wydatków przez społeczność międzynarodową nie wchodzi w grę, a jeśli spora część pieniędzy zasili gospodarkę, to i tak część może zostać przeznaczona na rozwój armii i wspieranie sojuszników w regionie. Iran jest zaangażowany w konflikt w Syrii, gdzie wspiera prezydenta Asada. Finansuje libański Hezbollah, który przez większość państw uznawany jest za organizację terrorystyczną. Zniesienie sankcji może spowodować wzrost znaczenia Iranu w tym regionie, co z pewnością nie spodoba się jego rywalom na Bliskim Wschodzie. Porozumienie skrytykował Izrael, oskarżając Iran o wspieranie terroryzmu i destabilizację sytuacji w regionie. Swoje obawy wyraził też największy rywal czyli Arabia Saudyjska. Dla Saudów wzrost potęgi Iranu może oznaczać większe zaangażowanie tego kraju w Jemenie, gdzie Rijad prowadzi operację przeciwko Huti, wspieranym właśnie przez Iran. Arabia Saudyjska obawia się także spadku dochodów ze sprzedaży ropy, której ceny są i tak rekordowo niskie.

Silny Iran zagrożeniem dla regionu?

Iran istotnie ma wpływ na sytuację na bliskim wschodzie. Jednak nawet jeżeli władze w Teheranie myślą o odbudowie czegoś na wzór Imperium Perskiego - będzie musiało upłynąć jeszcze trochę czasu. Lata izolacji i osłabienie sankcjami spowodowały spore osłabienie zarówno gospodarki, jak i potencjału militarnego. Porzucając program atomowy Iran będzie musiał rozbudować inny program obrony, który obecnie jest w opłakanym stanie. Także eksport ropy i gazu będzie wymagał inwestycji w nowe technologie. Tak czy inaczej - powrót Iranu na arenę międzynarodową spowoduje duże zamieszanie w regionie, w którym i tak dzieje się bardzo dużo.

Źródła: pap.pl tvn24.pl #polityka zagraniczna #Bliski Wschód