Niedawno cały świat obiegła informacja, że Unia Europejska i Stany Zjednoczone zniosły sankcje nałożone na Iran. Wydarzenie to wyznaczy nowy rozdział we wzajemnych stosunkach politycznych i gospodarczych. Do tej pory Iran był owiany nutką tajemnicy, a odwiedzanie go wydawało się niebezpieczne. Wynikało to z utrwalanych przez rządy i media stereotypów. Teraz z pewnością dyskurs medialny ulegnie zmianie. Być może zachęci to polskich turystów do odwiedzania tego cudownego i gościnnego kraju. Moje refleksje są wynikiem podroży, odbytej dwa lata temu.

Wizy do Iranu konieczne

Niestety, jak na razie nic nie wskazuje, żeby wizy zostały zniesione. Można je wyrobić w ambasadzie Iranu w Warszawie. Koszt to 50 euro, a czas oczekiwania - około miesiąca. Osobom, które lubią podróżować na własną rękę, polecam połączenie wyjazdu do Iranu z zwiedzaniem tureckiego Kurdystanu. Dobrym punktem startowym jest Trabzon, gdzie funkcjonuje niezwykła ambasada Iranu. Składając tam wniosek o wizę o 9 rano, otrzymamy ją już po południu. Koszt tej operacji to około 75 euro. Do wniosku powinno być dołączone zdjęcie. Sugeruje się, aby kobiety miały na nim chustę nałożoną na głowę.

Wyjazd do Iranu - o czym warto pamiętać

Iran to republika islamska. Kobiety są tam zobligowane do noszenia nakrycia głowy zwanego hidżabem, długich luźnych spodni lub sukni. Przepisy te dotyczą również zagranicznych turystek. Młode Iranki traktują te zasady z pewną nonszalancją. Chusta praktycznie zakrywająca tylko czubek głowy, obcisłe leginsy oraz luźna tunika. Taki widok na ulicach Teheranu nie wywołuje zgorszenia, w bardziej konserwatywnych regionach może jednak spotkać się ze zwróceniem uwagi. Panowie za to muszą pamiętać, że w tym kraju nie przystoi mężczyźnie chodzić w krótkich spodniach. Do tej pory nie można było wypłacać pieniędzy z bankomatów za pomocą kart visa i master card.

Iran - co warto zobaczyć?

Przede wszystkim Persepolis. To starożytna stolica Państwa Perskiego, założona przez Dariusza Wielkiego, rozbudowana przez jego następców, a następnie w IV w p.n.e. ograbiona i zniszczona przez wojska Aleksandra Wielkiego. Jest to raj dla pasjonatów archeologii i historii. Pomimo burzliwych dziejów to, co pozostało, nadal wzbudza zachwyt. Największe wrażenie wywołuje Brama Wszystkich Narodów, strzeżona przez skrzydlate byki. Zachwycają świetne reliefy przedstawiające poddanych achemenidzkiego władcy w czasie procesji oraz towarzyszące im zwierzęta. W odległości kilku kilometrów znajduje się Pasargady - stolica Persji w czasie panowania Cyrusa II Wielkiego. Tam też jest jego grobowiec. Natomiast pomiędzy tymi dwoma miejscowościami leży Naghsz-e Rostam z wykutymi w skale grobowcami Dariusza Wielkiego oraz jego następców.

Warto także odwiedzić Jazd - miasto magiczne, stanowiące kwintesencje wszelkich wyobrażeń Europejczyków o tym regionie świata, które wyrasta niczym fatamorgana na styku dwóch pustyń. Plątanina uliczek, murów i domów z suszonej na słońcu cegły. Nad miastem górują niebieskie wieżyczki minaretów. 

Z kolei Isfahan - to perła w koronie Iranu - miasto, które przytłacza olśniewającymi, monumentalnymi budowlami. Rozmach oraz artyzm meczetów, placów, mostów sprawił, że miejsce to trafiło na listę UNESCO. Należy zobaczyć plac Imama Chomejniego oraz Meczet Piątkowy, którego początki sięgają VIII wieku. 

I jeszcze Tebriz. Przed wieloma wiekami było to jedno z najważniejszych miejsc na Jedwabnym Szlaku. W mieście znajduje się jeden z najstarszych i największych zadaszonych bazarów na świecie, umieszczony na liście UNESCO. Bazar w Tebrizie to miasto w mieście - plątanina uliczek, pomiędzy kramami - restauracje, czajchany, zakłady fryzjerskie oraz meczety. W tym miejscu można wsłuchać się w puls Orientu. Gwar, tłok oraz zapach egzotycznych przypraw wypełniają przestrzeń pomiędzy murami. #Islam #wakacje #podróże zagraniczne