W cieniu listopadowych zamachów w Paryżu rozpoczął się szczyt klimatyczny państw - stron UNFCCC (Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu) tzw. COP 21. Potrwa on od 30 listopada do 11 grudnia i ma za zadanie zakończyć żmudny proces negocjacyjny nad porozumieniem mającym zastąpić Protokół z Kioto z 1997 roku. Nowa umowa międzynarodowa ma spowolnić postępujące zmiany klimatyczne na świecie spowodowane działalnością człowieka bądź spróbować im zapobiec.

Ocieplenie jest faktem

Samo ocieplanie się klimatu jest faktem, z którym mało kto dyskutuje. Większość naukowców zgadza się, że za obecne zmiany i ich tempo odpowiada człowiek i zwiększona emisja gazów cieplarnianych takich jak CO2, pochodzący ze spalania paliw kopalnych, wypalania lasów pod grunty rolne, oraz metan, pochodzący głównie z rolnictwa. Średnia temperatura na Ziemi od 1880 roku wzrosła o 0,85⁰C. Obecny poziom emisji dwutlenku węgla jest najwyższy w historii, a poziom antropogenicznych emisji gazów cieplarnianych drastycznie rośnie od 1950 roku. Podobnie od drugiej połowy XX wieku można zaobserwować szybki wzrost średniej globalnej temperatury powietrza, oceanów oraz poziomu morza.

Skutki ocieplenia

Klimat Ziemi jest systemem naczyń połączonych i sprzężeń zwrotnych. Wzrost temperatury powoduje topnienie lodowców na Antarktydzie i Grenlandii oraz lodowców górskich w innych rejonach świata. Zasięg czapy lodowej na biegunie północnym był zimą 2012 roku najmniejszy w historii, całkowicie otwarte dla żeglugi zimą było Przejście Północno – Wschodnie u wybrzeży Rosji, co do tej pory się nie zdarzało. Media co jakiś czas obiegają informacje o oderwaniu się ogromnych połaci lodu od lodowców szelfowych u wybrzeży Antarktydy. Topniejąca słodka woda zmienia poziom zasolenia mórz, co z kolei ma wpływ na prądy morskie, które niejako sterują klimatem większej części globu. Rośnie poziom oceanów, napędzany dodatkowo przez proste zasady fizyki – cieplejsza woda zajmuje więcej miejsca niż zimna. Wysoki poziom dwutlenku węgla powoduje zwiększone zakwaszenie oceanów – CO2 doskonale rozpuszcza się w wodzie, co z kolei zabija rafy koralowe na świecie.

Wyższa temperatura atmosfery zmienia szlaki prądów powietrznych, ścieżki opadów, przyspieszając pustynnienie. Wzrasta tempo wymierania różnych gatunków zwierząt, zagrożona jest bioróżnorodność naszej planety. Ekosystemy Wielkiej Raf Koralowych, Serengeti, lasów namorzynowych, rejonów polarnych wkrótce mogą przestać istnieć. Zwiększa się częstotliwość występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych na całym świecie – huraganów, tajfunów, powodzi, susz, uderzeń fal gorąca latem czy ekstremalnie mroźnych zim w niektórych rejonach świata. Topnienie wiecznej zmarzliny na Syberii i w Kanadzie uwalnia zamrożony tam metan, co z kolei przyspiesza ocieplenie. 

Według prognoz, poziom morza do końca XXI wieku wzrośnie średnio o 1 m. Gdyby stopniały lodowce Antarktydy Zachodniej i częściowo Grenlandii - już o ponad 6 metrów. Zagrożone zalaniem jest ponad 400 milionów mieszkańców terenów przybrzeżnych, ośrodki przemysłowe i rolnicze. Miasta takie jak Amsterdam, Wenecja, Gdańsk, Miami czy Dżakarta mogą zniknąć pod wodą. Wyspiarskie państwa takie jak Malediwy, Tuvalu czy Kiribati mogą całkowicie przestać istnieć.

Średni wzrost temperatury należałoby zatrzymać na poziomie 2⁰C do 2100 roku, by wszystkie te zmiany nie były zbyt drastyczne. Aby to osiągnąć, należałoby ograniczyć światową emisję gazów cieplarnianych o 40 – 70%. To właśnie ambitny cel dyplomatów i negocjatorów biorących udział w szczycie w Paryżu. Pozostaje tylko pytanie, czy wobec mnogości sprzecznych interesów wielu państw uda im się podpisać takie wiążące porozumienie?

źródło: bbc.co.uk

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Ekologia #nauka