W środę w godzinach porannych w kalifornijskim mieście San Bernardino doszło do ataku terrorystycznego na ośrodek pomocy dla niepełnosprawnych. W czasie trwania hucznego przyjęcia świątecznego, które zorganizowano dla personelu okręgowego wydziału zdrowia, dwoje napastników urządziło krwawą strzelaninę na terenie kompleksu. Zamachowcy otworzyli ogień do licznie zgromadzonych gości, zabijając na miejscu 14 osób oraz raniąc ponad 20. Następnie szybko odjechali z miejsca zbrodni czarnym, sportowym SUV-em. Jednak dzięki interwencji służb samochód został ostrzelany, a napastnicy ponieśli śmierć w wyniku wymiany ognia z policjantami.

To nie strzelanina, to zamach

Biorąc pod uwagę oficjalne statystyki #USA w kategorii przestępstw z użyciem broni, tragedia ta mogłaby zostać zaklasyfikowana medialnie jako kolejny przykład tzw. amerykańskiej strzelaniny. Jednak analizując ten tragiczny incydent, należy wziąć pod uwagę wszystkie zaistniałe okoliczności oraz dostępne fakty. Wedle oficjalnego raportu służb sprawcą masakry było młode małżeństwo pakistańskich muzułmanów: Syed Farook oraz jego żona Tashfeen Malik. Zgodnie z ustaleniami para mogła ulec radykalizacji w czasie swojej podróży poślubnej, która obejmowała Bliski Wschód, w tym między innymi właśnie Pakistan. Trwają spekulacje, czy zamachowcy działali na rozkaz zewnętrznej organizacji lub w ramach większego przedsięwzięcia bądź serii ataków, które dopiero będą miały miejsce. Przytoczoną tezę mocno argumentuje nie tylko staranne przygotowanie do wykonania całego planu, ale również potężny arsenał, jaki posiadali wykonawcy.

Na miejscu zbrodni islamiści dysponowali nie tylko bronią palną (karabinami), ale również trzema bombami, które nie uległy eksplozji. Gdyby tak się jednak stało, liczba ofiar wzrosłaby diametralnie, biorąc pod uwagę kilkuset innych gości, którym finalnie udało się przeżyć masakrę. Prócz tego w ich domu został odnaleziony ogromny skład dodatkowej amunicji do posiadanych już sztuk broni, a także 12 bomb rurowych wraz z materiałami potrzebnymi do samodzielnego wykonania kolejnych egzemplarzy. Te przesłanki mogą rodzić pytanie, czy młode małżeństwo nie zorganizowało tego ataku chociażby w ramach dżihadu prowadzonego przez Państwo Islamskie. Szczególne okrucieństwo tej ekstremistycznej organizacji poznaliśmy nie tylko przy okazji ostatnich zamachów w Paryżu, codziennie bowiem docierają do nas kolejne niepokojące doniesienia. Na uwagę zasługuje chociażby tragiczny los dwóch nastoletnich Austriaczek, które wyjechały do Syrii, chcąc wspomóc działania ISIS.

Nasza przyszłość jest zagrożona

Ten tragiczny incydent jest kolejnym przykładem wzrostu zagrożenia ze strony radykalnego islamu. Fakt, iż do zbrodni doszło na innym kontynencie, nie zmienia faktu, że problem dotyczy w jednakowym czy nawet w dużo większym stopniu również i Europy. Atmosferę niepokoju wyczuwa się najbardziej w tych krajach, do których przyjęto największy odsetek imigrantów, tak więc między innymi w całym rejonie Skandynawii. Bardzo dobitny przykład gwałtownego rozwoju konfliktu etnicznego zaobserwowaliśmy w szwedzkim mieście Tärnsjö, w którym doszło do skoordynowanego ataku mieszkańców miasta na obóz dla uchodźców w odwecie za rozboje i dewastacje. Polacy skonfrontowani z tym problemem niestety nie mogą czuć się bezpieczni, a to za sprawą bardzo głośnej decyzji, którą podjęto na szczeblach władzy Unii Europejskiej. Polska została finalnie zmuszona do przyjęcia imigrantów. Wyrok jest już nieodwracalny.

źródło: cnn.com, startribune.com, pbs.org, onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam #ISIS