Egipskie ministerstwo lotnictwa cywilnego, opublikowało 14 grudnia 2015r wstępny raport dotyczący katastrofy rosyjskiego samolotu pasażerskiego, który rozbił się na Synaju 31 października 2015r Ministerstwo podało w raporcie, że nie ma dowodów na to, że przyczyną katastrofy był wybuch bomby. Nie znaleziono żadnych dowodów na działania o charakterze kryminalnym.

"Techniczny komitet śledczy do tej pory nie odkrył nic, co wskazywałoby na nielegalną interwencję (w samolocie) lub na działania o charakterze terrorystycznym" - napisano w oświadczeniu.

Nie było zamachu

Władze Egipskie od samego początku zaprzeczały wszelkim doniesieniom o zamachu, według periodyku Al-Masry Al-Youm przyczyną spadku rosyjskiego samolotu nad Synajem w Egipcie był wybuch w silniku. takie wnioski wyciągnięto po odczycie danych z rejestratora pokładowego. Przyczyna wybuchu zostanie „ustalona po badaniu laboratoryjnym i zebraniu dodatkowych danych z miejsca katastrofy". Gazeta powołuje się na tajemnicze źródło sądowe w komisji, badającej zdarzenie. Źródło podkreśliło także, że „rejestratory nie nagrały żadnych komunikatów pilotów do dyspozytorów lotów przed katastrofą".

Według dostępnych informacji rosyjski samolot pasażerski lot Kogałymawia 9268, maszyna zniknęła z radarów po tym jak z pułapu przelotowego 9400 metrów nagle utraciła 1500 metrów wysokości w ciągu zaledwie minuty, było to 23 minutach od chwili startu. Odnaleziona część ogonowa samolotu znajdowała się ok. 5 km od miejsca upadku kadłuba. Oddzielnie znajdował się także stożek ogona z pomocniczą jednostką zasilającą. Pozostałości samolotu i pasażerów zajmowały obszar ok. 20 km2. W połączeniu ze wspomnianym brakiem informacji alarmowej od załogi i nagłą utratą wysokości, wskazuje to na bardzo prawdopodobny scenariusz nagłej dekompresji na dużej wysokości, która doprowadziła do rozpadnięcia się samolotu w powietrzu.

Hipoteza "tailstrike"

Jedna z badanych hipotez dotyczy wypadku jakiego doznał rosyjski Airbus kilka lat wcześniej, tzw. "tailstrike" gdy podchodził do lądowania w Kairze doszło do tzw. "tailstrike". 16 października 2001r, pilot utracił kontrolę nad maszyną która podniosła się nagle do góry, mimo reakcji załogi i obniżenia dziobu, podczas lądowania ogon samolotu uderzył o pas startowy. Dalsza część lądowania przebiegła bezproblemowo, nikomu nic się nie stało. Zanotowano jedynie "spore uszkodzenie ogona". Według dostępnych danych uszkodzenie zostało naprawione i Airbus powrócił do lotów.

Jak tragiczne w skutkach mogą być niewłaściwie naprawione z pozoru niewielkie uszkodzenia po tzw. "tailstrike” przekonały się Japońskie linie lotnicze. Boeingi 747 Japan Airlines 123 lot z Tokio do Osaki w dniu 12 sierpnia 1985r doznał gwałtownej dekompresji i utraty statecznika pionowego 12 minut po starcie. Piloci podjęli dramatyczną walkę o powrót na lotnisko, jednak niesterowna maszyna uderzyła o zbocze góry Takamagahara. Zginęło 520 z 524 osób znajdujących się na pokładzie, do dnia dzisiejszego jest to największa #katastrofa lotnicza z udziałem pojedynczego samolotu. Przyczyną katastrofy była wadliwie przeprowadzona naprawa jednej z grodzi ciśnieniowych przez specjalistów Boeinga. Samolot ten kilka lat wcześniej doznał wypadku "tailstrike”, 2 czerwca 1978r w Osace kapitan tego samolotu przy lądowaniu zbyt wysoko uniósł jego dziób, co spowodowało uderzenie ogonem o drogę startową, a w konsekwencji naruszenie konstrukcji ogona i tylnej grodzi ciśnieniowej. Ponieważ specjaliści Boeinga nie przeprowadzili poprawnie naprawy uszkodzeń, po ponad siedmiu latach w wyniku rosnących naprężeń doszło do jej przerwania i w konsekwencji dehermetyzacji kabiny oraz urwania statecznika pionowego.

Źródło: wp.pl, #Terroryzm