Piractwo internetowe, czyli nielegalne rozprzestrzenianie za pomocą sieci #Internet treści, których prawa własności intelektualnej należą do innych osób, jest zmorą artystów. W sieci roi się od serwisów oferujących możliwość pobrania nielicencjonowanych kopii programów, filmów, muzyki, książek i fotografii. I choć za rozpowszechnianie tych materiałów grożą dziś dotkliwe kary, to jak na razie niewielu krajom udało się wypracować skuteczną politykę jego zwalczania.

Zagłębie piractwa

RuTracker to portal, który w ostatnich latach bił w Rosji wszelkie rekordy popularności. Na jego serwerach znajdują się linki służące do pobierania plików za pomocą klientów sieci Bit Torrent. Setki tysięcy linków do takiej samej ilości plików. Chyba nie istnieje w Rosji twórca, którego prawa własności intelektualnej nie byłyby narażone na piractwo za pośrednictwem tego serwisu. W szczycie swojej popularności odnotowywał milion odsłon dziennie. O jego zamknięcie od lat walczyły stowarzyszenia, zrzeszające rosyjskich i zagranicznych twórców, których prawa autorskie były naruszane w wyniku jego działalności. Władze Federacji Rosyjskiej proponowały obu stronom sporu negocjowanie. Negocjacje miały pozwolić na uniknięcie ewentualnej całkowitej blokady serwisu w przypadku wyroku sądu na korzyść oskarżycieli. Niestety administratorzy Ru Tracker po konsultacji z prawnikami odmówili rozmów. Dlatego 12 października br. sprawa trafiła do sądu.

Nowe antypirackie prawo

W wyniku piractwa internetowego w Rosji, właściciele praw autorskich ponoszą straty sięgające 18,5 mld rubli rocznie. Rozszerzona ustawa, mająca na celu zwalczenie piractwa internetowego, weszła w życie 1 maja 2015 r. Przewiduje ona możliwość zablokowania dostępu do zasobów portali, których administratorzy nie stosują się do jej przepisów. 28 lipca 2015 r. w Moskwie i innych miastach zainaugurowana została społeczna kampania przeciwko nowemu prawu. Jej organizatorzy starali się zwrócić uwagę przedstawicieli rządu na fakt, że przepisy ustawy pośrednio dotyczą takich serwisów jak Vkontakte i YouTube. Wielkie internetowe kompanie jak Yandex i Mail.ru Group proponowały wprowadzenie poprawek do ustawy w celu zapobieżenia możliwości całkowitego blokowania dostępu użytkowników do podobnych serwisów twierdząc, że "ustawa w tej formie przeczy logice funkcjonowania sieci Internet i uderza we wszystkich jej użytkowników, zwalczając ich zamiast piractwa". 

Według słów obserwatorów, nowe prawo antypirackie może pośrednio służyć też do innych celów. Dzięki przepisom ustawy, władze mogą "moderować" punkt widzenia opozycyjnych portali pod pretekstem ochrony praw intelektualnych. Wcześniej strony reprezentujące poglądy sprzeczne z kursem Kremla były blokowane z powodu rzekomego głoszenia ekstremistycznych haseł. Według ekspertów, ustawa ta w dalszym ciągu wymaga poprawek i w najbliższej przyszłości stanie się zupełnie nieefektywna, ponieważ administratorzy pirackich portali znajdą sposoby na jej ominięcie.

Źródła: vesti.ru, izvestia.ru

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Europa Wschodnia #Rosja