Kiedy Europa żyje kryzysem uchodźczym, o czym na bieżąco informujemy na łamach Blasting News Polska (problemy kanclerz Merkel czy wzrost przemocy wobec kobiet w Niemczech), po drugiej stronie globu dochodzi właśnie do historycznego zbliżenia dwóch wielkich gospodarek. W dniu dzisiejszym rozpoczął się szczyt #ChinyTajwan. Prezydent Chin Xi Jinping i Tajwanu Ma Ying-jeou uścisnęli sobie dłonie przed mediami w Shangri-La Hotel w Singapurze, gdzie ma miejsce to historyczne wydarzenie.

 

Historyczne pojednanie?

W opinii komentatorów, pierwsze od 1945 lat spotkanie prezydenta Chin z prezydentem Tajwanu przyczyni się do ocieplenia stosunków pomiędzy dwoma krajami,  które od 1949 roku po wojnie domowej w Chinach pozostają w dość napiętych stosunkach. Warto zaznaczyć, że obaj panowie to Chińczycy, ponieważ kraj nazywany potocznie Chiny to Chińska Republika Ludowa, a Tajwan to Republika Chińska. Sobotni szczyt ma wymiar stricte dyplomatyczny - podczas wczorajszej konferencji prasowej obaj prezydenci zapowiedzieli, że nie będą podpisywane żadne umowy ani też nie wydadzą wspólnego oświadczenia po spotkaniu. Pomimo że Chińska Republika Ludowa nie uznaje władz w Tajpej, a Republika Chińska tych w Pekinie, to widoczne jest ocieplenie relacji pomiędzy tymi dwoma krajami. Świadczy o tym wypowiedź prezydenta Chin skierowana do prezydenta Tajwanu: "Żadna siła nie może nas rozdzielić. Jesteśmy jedną rodziną".

Długa droga do pokoju

Po chińskiej wojnie domowej stosunki pomiędzy dwoma krajami były bardzo napięte, co zaowocowało dwoma konfliktami w Cieśninie Tajwańskiej w latach 1954-1955 i w 1958 roku. Jednak od 2008 roku, od objęcia stanowiska prezydenta Tajwanu przez Ma Ying-jeou, dochodzi do stopniowej poprawy stosunków między dwoma krajami. Jak podaje AFP, otworzono połączenia lotnicze, które przyczyniły się do boomu turystycznego, a także podpisano 20 umów handlowych. Dzisiejszy szczyt w Singapurze jest kolejnym elementem tego procesu.

Źródło: Reuters, DPA, AFP, Wikipedia

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stroniewww.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.