To, że zglobalizowany świat jest ze sobą ściśle powiązany, możemy najwyraźniej dostrzec na przykładzie zdarzeń, które wpływają nie tylko na opinię publiczną, wywołując zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa w Europie, ale także na rynki i ekonomię w szerszym zakresie.

Zamachy w Paryżu spowodowały wzrost notowań spółek zajmujących się sprzedażą broni

Aaron Cantu, amerykański dziennikarz śledczy z Nowego Jorku, opublikował ostatnie notowania giełdowe Dow Jones - jednego z najważniejszych indeksów akcji spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Nowym Jorku

Wynika z nich, że największy wzrost zanotowały spółki zajmujące się sprzedażą broni, takie jak Raytheon, Northrop Grumman, Lockheed Martin, General Dynamics i Thales (jedyna francuska firma, której notowania poszły w górę przy jednoczesnym spadku całego francuskiego indexu). Wszystkie notowania tych spółek znacząco wzrosły po zamachach w Paryżu, podczas gdy wykresy innych branż nie uległy w tej sytuacji zauważalnym zmianom.

W bieżącym tygodniu różne europejskie kraje oraz #USA potwierdziły wzmożenie zaangażowania militarnego w krajach arabskich, pomimo że same są przyczyną niestabilności tego regionu. Miliony dolarów na całym świecie wydawane są z podatków na prowadzenie konfliktów, a te same rządy, które to robią, jednocześnie opowiadają się za pokojem na świecie. Firmy, które zarabiają w ten sposób, nie widzą problemu, bo sprzedają jedynie towar, za którego wykorzystanie nie odpowiadają. Ewentualne wyrzuty sumienia kompensują im miliony dolarów na koncie.

Współczesna ekonomia oparta jest na jedynym błędnym założeniu, że zysk uzasadnia wszystko, dlatego rządy państw nie traktują handlu bronią jako globalnego problemu, tylko jak okazję do wzrostu gospodarczego, zgodnie z doktryną, że #wojna jest dobra dla ekonomii.

Wyszło na to, że cały świat (a przynajmniej Europa) uwierzył w niebezpieczeństwo wojny, a rynki i instrumenty finansowe podążyły za tymi przekonaniami. Obecnie widzimy, jak media wpływają na globalną opinie publiczną, która sama może napędzać subtelne mechanizmy do wojny prowadzące. Pamiętajmy jednak, że żadna wojna nie odbędzie się bez udziału i przyzwolenia społecznego, bo póki co wojny nie odbywają się tylko przy użyciu dronów i robotów, ale konieczny jest udział w nich ludzi.

Dlatego nie dajmy się zwieść - każdy normalny człowiek pragnie pokoju i spokojnego życia. Pamiętajmy o tym, gdy ktoś będzie próbował nam wmówić, w jaką wersję rzeczywistości należy uwierzyć.

źródło: theintercept.com

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Unia Europejska