W Diyarbakir w południowo-wschodniej Turcji doszło do starć między Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) i turecką armią, w których zginęło 4 cywilów - informuje kurdyjski portal Rudaw.net 

Walka o wolność

Partia Pracujących Kurdystanu walczy o powstanie niepodległego państwa kurdyjskiego od 1984 roku, kiedy to rozpoczęła się wieloletnia wojna z Turcją. W wyniku konfliktu zbrojnego zginęło około 40 tysięcy osób, zaś Abdullah Ocalan, lider PKK, w 1999 roku został schwytany w Kenii we wspólnej operacji izraelskich i tureckich służb. Turecki sąd skazał Ocalana na karę śmierci, jednak w 2002 roku Ankara wprowadziła zakaz wykonywania tego typu wyroków. Pod koniec 2012 roku tureckie władze rozpoczęły negocjacje z Abdullahem Ocalanem. Celem rozmów było zakończenie konfliktu turecko-kurdyjskiego. W marcu 2013 roku ogłoszono rozejm, jednak już we wrześniu demilitaryzacja południowo-wschodniej Turcji została przerwana z powodu piętrzących się nieporozumień między stronami.

Wojna domowa w Syrii

We wrześniu 2014 roku siły Państwa Islamskiego rozpoczęły oblężenie Kobani, miasta położonego w północnej Syrii i zamieszkałego głównie przez ludność kurdyjską. Oblężenie trwało pół roku i zostało przerwane przez udaną kontrofensywę Kurdów. W tym czasie Turcja - według kurdyjskich źródeł - miała wspierać dżihadystów, w tym przepuszczać ich przez pilnie strzeżoną granicę turecko-syryjską, co bardzo negatywnie wpłynęło na relacje między Ankarą i Kurdami. W czasie walk o Kobani miasto i jego okolice opuściło około 200 tysięcy osób, większość uciekła do Turcji. 

Tureckie naloty 

Państwo Islamskie walczy przeciwko Kurdom również w północnym Iraku. W lipcu 2015 roku tureckie siły powietrzne rozpoczęły bombardowania kurdyjskich magazynów z bronią i amunicją, a także pozycji, na których stacjonowali kurdyjscy żołnierze, co wywołało bardzo negatywne reakcje wśród kurdyjskiej mniejszości zamieszkującej Turcję. Tureccy Kurdowie protestowali przeciwko nalotom oraz represjom ze strony Ankary, co skończyło się pobiciami protestujących, a także wprowadzeniem godziny policyjnej w wielu etnicznie kurdyjskich miejscowościach. 

Starcia w Cizre 

Na początku września tego roku w Cizre, tureckim mieście położonym na granicy z Syrią i zamieszkałym głównie przez Kurdów, doszło do zamieszek, a następnie otoczenia go przez turecką armię. Według doniesień miejscowej ludności turecki snajper miał zastrzelić dziewczynkę, a jej ciało przez kilka dni trzymano w sklepowej lodówce, by spowolnić proces rozkładu. Rodzice nie mogli pochować dziecka ze względu na walki w mieście oraz jego blokadę. W starciach między armią i siłami PKK zginęło około kilkudziesięciu ludzi po obu stronach konfliktu. 

Diyarbakir 

PKK zerwało rozejm z Ankarą, co grozi wybuchem wojny domowej na szeroką skalę, gdyż mniejszość kurdyjska stanowi około 20% ludności kraju. Do kolejnych starć doszło we wtorek w Diyarbakir, największej etnicznie kurdyjskiej miejscowości w Turcji. Tutaj również turecka armia zablokowała dostęp do miasta. Następnie doszło do stać między tureckimi żołnierzami i siłami PKK, w których śmierć poniosło 4 cywilów. Nie wiadomo jakie straty poniosły armia i PKK.

Liczba ofiar

Od lipca 2015 roku, czyli od momentu rozpoczęcia tureckich nalotów na pozycje Kurdów w Iraku i zerwania rozejmu między Ankarą i PKK, w walkach zginęło około 1000 Kurdów oraz 150 tureckich żołnierzy i policjantów. Tureckie F-16 wciąż atakują pozycje Kurdów w północnym Iraku, zaś siły lądowe i policja prowadzą represyjne akcje na południowym wschodzie Turcji. Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o zamiarach przekazania uzbrojenia Kurdom w Iraku. W przypadku, gdy ta broń trafi do PKK w Turcji, możemy stać się świadkami kolejnej krwawej wojny domowej na Bliskim Wschodzie. 

Czytaj także:

Rościsław Szaposznikow: rewolucja na Majdanie, wojna w Donbasie, azyl w USA

Syria: Front al-Nusra wyznaczył nagrodę za rosyjskich żołnierzy #Rosja #Syria #Bliski Wschód