Ponieważ #Holandia będzie prowadzić śledztwo kryminalne w sprawie zestrzelenia samolotu MH17 nad Ukrainą, sprawa jest bardzo wrażliwa i musimy ostrożnie o niej mówić - przyznał premier Holandii Mark Rutte tuż po prezentacji raportu o przyczynach katastrofy. W opublikowanym dzisiaj oficjalnym raporcie śledczy stwierdzili, że to rosyjska rakieta Buk z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów trafiła samolot MH17. Ale kto odpalił rakietę, musi ustalić prokuratura.

Powoli do prawdy

Mark Rutte podkreślił, że prezentacja oficjalnego raportu to drugie zadanie, które jego rząd zrealizował. Pierwszym było przewiezienie do Holandii ciał ofiar i ich identyfikacja. Drugim była odpowiedź na pytanie, w jaki sposób i czym pasażerski samolot został trafiony. "Odpowiedź mamy: 17 lipca 2014 roku został zastrzelony nad wschodnią Ukrainą rakietą Buk" - powiedział premier Rutte.

Trzecim zadaniem rządu Holandii, o którym mówił premier, to śledztwo mające ustalić, kto to zrobił. Jednocześnie ostrzegł, że jest to skomplikowane i trudne. "Teraz jest najważniejsze, aby prokuratura mogła pracować niezależnie i w spokoju" - powiedział premier Holandii Mark Rutte zaznaczając jednocześnie, że własnie dlatego, iż to Holandia przewodzi śledztwu, nie może więcej nic powiedzieć. "Teraz najważniejsze jest to, aby winni nie pozostali bezkarni".

Premier co prawda nie wskazał współwiny Rosji, choć większość ekspertów mówi o tym otwarcie, ale wezwał Rosję, aby uznała raport i współpracowała w ramach dochodzenia karnego

Rutte podkreślił, że z raportu społeczność międzynarodowa możne wyciągnąć wnioski na przyszłość. Przytoczył dwa najważniejsze: 1. #Ukraina powinna była w lipcu 2014 roku zamknąć przestrzeń powietrzną. Śledczy już zalecili zmianę lotniczych przepisów międzynarodowych, które mają wymusić na liniach lotniczych zasady wyboru trasy lotu. 2. To nieprzejrzystość związana z listą pasażerów, co spowodowało znaczne opóźnienia w ustaleniu pełnej listy ofiar.

Ukraina też winna

Śledczy z międzynarodowej grupy śledczej pracującej pod przewodnictwem Holandii ustalili, że współwinę za katastrofę ponosi Ukraina, która powinna była zamknąć przestrzeń powietrzną, wiedząc, że na tych terenach prowadzone są działania wojenne. "Ale ukraińskie władze nic w tym względzie nie zrobiły" - mówił przewodniczący grupy śledczej. Na zaprezentowanej mapie śledczy zaznaczyli teren na wschodzie Ukrainy, o powierzchni 320 kilometrów kwadratowych, z którego wystrzelono rakietę Buk. Media podają, że w tym czasie terytorium to było pod kontrolą prorosyjskich rebeliantów. 

Oficjalny raport zaprezentowano w bazie wojskowej Gilze-Rijen, na tle zrekonstruowanego częściowo samolotu.

Samolot Boeing 777 wykonywał lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Został zestrzelony 17 lipca 2014 roku na wschodzie Ukrainy. W katastrofie zginęło 298 osób, w tym 193 obywateli Holandii.

źródło: nos.nl #katastrofa