Ofiarą brutalnego ataku padła Hinduska pochodząca z południowego stanu Indii - Tamilnadu. Była upokarzana i bita podczas 3-miesięcznego okresu służby u swoich bogatych arabskich pracodawców. Odchodząc, poprosiła o należne jej pieniądze, jednak zamiast obiecanej wypłaty otrzymała krwawą pamiątkę na całe życie.

Niezadowolenie saudyjskiej pracodawczyni zakończyło się koszmarem

Hinduska Kasthuri Munirathinam w lipcu rozpoczęła pracę jako pokojówka. Już od pierwszych dni było nieciekawie - relacjonuje syn okaleczonej kobiety.

Jak dodaje: "Nie pozwalano jej nawet rozmawiać z nami przez telefon. Nie dostawała właściwego wyżywienia, była zmuszana do pracy ponad siły".

Siostra ofiary, odnosząc się do tych wydarzeń, dodaje: "Gdy próbowała uciec przed torturami i dręczeniem, kobieta, która ją zatrudniała, odcięła jej dłoń!". Nie do końca jest pewne, czy zbrodni dopuściła się bogata Saudyjka, czy może dokonano tego tylko na jej polecenie. Źródła donoszą, iż pokrzywdzona straciła rękę kilka centymetrów poniżej stawu ramiennego.

Rosnąca brutalność kobiet w krajach arabskich?

Należy zadać sobie istotne pytanie - dlaczego również kobiety dopuszczają się tego typu okrutnych czynów? Być może ma to fundamentalny związek z ogromną brutalnością samych mężczyzn w krajach kultury arabskiej. Jak wiadomo, na ład społeczny w znaczącym stopniu wpływa #religia, czyli wszechobecny w tym regionie #Islam, który głównie za pomocą systemu nakazów i kar dyktuje porządek międzyludzki. Warto dodać, że Arabia Saudyjska należy do krajów, gdzie bezwzględnie przestrzega się prawa szariatu, a sądy religijne sprawują władzę nad wszystkimi dziedzinami życia. W swoich systemach prawnych rygorystyczne przepisy stosują również takie państwa, jak: Iran, Sudan czy też Libia.

Czy Europa naprawdę nie widzi, w jakim kierunku zaczyna obecnie zmierzać? Warto nadmienić, iż muzułmanie domagają się wprowadzenia i respektowania prawa szariatu m.in. we Francji, Szwecji i Wielkiej Brytanii. W Arabii Saudyjskiej - mimo ogromnych emocji i sprzeciwu - wciąż stosuje się kary cielesne: między innymi amputacje kończyn. Kara ta wymierzana jest najczęściej za przewinienia i kradzieże. Najwidoczniej za tego typu "ogromną" zbrodnię uznano chęć odejścia z pracy pokrzywdzonej Hinduski. W reakcji na te straszne wydarzenia MSZ Indii złożyło protest w saudyjskim ministerstwie spraw zagranicznych.

Władze Indii organizują powrót kobiety, doświadczonej olbrzymią brutalnością, do kraju. Rzecznik MSZ Indii Vikas Swarup, komentując incydent, stwierdził: "Jesteśmy w kontakcie z tą kobietą, ze szpitalem i lokalną policją. Otrzyma od ambasady wszelką możliwą pomoc". Wedle słów siostry pani Munirathinam okaleczona Hinduska w obecnym stanie ma problemy z siadaniem i wykonywaniem najprostszych czynności, ponieważ jej rdzeń kręgowy również został poważnie uszkodzony. Sprawa jest o tyle niepokojąca, że w obecnym czasie dziesiątki tysięcy Hindusek pracuje w Arabii Saudyjskiej właśnie jako pomoc domowa.

Można dodać, iż ten arabski kraj przewodniczy w ONZ komisji ds. praw człowieka. Tymczasem funkcja ta powinna do czegoś zobowiązywać. Pomimo oburzenia opinii publicznej i interwencji ze strony indyjskiej dyplomacji władze Arabii Saudyjskiej nie odniosły się do tego skandalicznego wydarzenia.

źródło: www.bbc.com, www.thehindu.com, onet.pl #kryzys uchodźczy