Błyskawiczna kampania powietrza wojsk rosyjskich w Syrii doprowadziła już do pierwszych starć ze wspieranymi przez Stany Zjednoczone wojskami, walczącymi z reżimem Baszara al-Assada. Według amerykańskich źródeł wywiadowczych jest to ewidentny dowód na to, że Rosjanie rzucił się do walki na oślep, bez odpowiedniego rozpoznania wywiadowczego w terenie. Zdaniem fachowców z Pentagonu konieczne są jak najszybsze rozmowy w tej sprawie między USA i Rosją, aby w przyszłości uniknąć takich "niezamierzonych incydentów".

Rosyjskie naloty

Tymczasem Rosjanie poinformowali, że jeszcze dziś będą miały miejsce kolejne bombardowania. Problem polega jednak na tym, że zdaniem ekspertów wczorajsze bombardowania w dużej mierze ominęły tereny kontrolowane przez Państwo Islamskie, czego efektem jest ok. 40 ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej. Informacje o ataku na wspieraną przez CIA syryjską partyzantkę podał dziś rano "New York Times".

Strona rosyjska twierdzi jednak, że walczy z wszystkimi terrorystami, co w praktyce oznacza, że rebelianci również znajdują się na celowniku rosyjskich rakiet. Zdaniem Siergieja Ławrowa, rosyjskiego ministra spraw zagranicznych, nie ma mowy o bombardowaniu obiektów cywilnych. W cytowanej przez agencję TT wypowiedzi miał on stwierdzić, że "plotki, mówiące że celem tych ataków lotniczych, nie są pozycje, są bezpodstawne".

Sekretarz stanu USA John Kerry powiedział, że do dyskusji pomiędzy przedstawicielami obu krajów musi dojść tak szybko, jak tylko to możliwe, być może nawet już dziś. Tymczasem telewizja al-Arabyia cytuje wypowiedź jednego z czołowych saudyjskich polityków, który w imieniu swojego kraju żąda, by #Rosja natychmiast zaprzestała nalotów na terytorium Syrii.

Strona rosyjska nie odpowiedziała jeszcze na zaproszenie do rozmów, co może oznaczać, że Kreml po raz kolejny woli prowadzić wojnę metodą faktów dokonanych, a nie rokowań. Tymczasem stanowisko USA w sprawie poparcia dla syryjskich partyzantów również się nie zmienia. Czy oznacza to, że wojna w Syrii może się przerodzić w kolejny konflikt rosyjsko-amerykański? Czas pokaże, na razie jednak nic nie wskazuje na to by Amerykanie chcieli porzucić swoich sojuszników, walczących z reżimem al-Assada.

źródło: dn.se #ISIS #Syria