Od czasu do czasu na YouTube i w niektórych innych miejscach w internecie pojawiają się dane na temat rzekomych uchodźców, rozpoznanych przez ich ofiary jako terroryści z #ISIS. Dochodzi do tego w czasie rejestracji w rozmaitych obozach, kiedy to władze próbują ustalić tożsamość ludzi napływających do Europy. Tym, którzy nie mają żadnych dokumentów robi się wtedy zdjęcia i pokazuje je pozostałym przybyszom z Bliskiego Wschodu. To dlatego tak nerwowo reagują na węgierskie obozy tymczasowego pobytu.

Lorenz Berger – przerażające dane byłego zakładnika Państwa Islamskiego

Parę dni temu największy, skądinąd dość mocno prawicowy niemiecki dziennik „Die Welt” wychylił się z frontu pisania o tych sprawach po linii i na bazie. W obszernym artykule przedstawiono przerażający obraz całości. Mam na myśli całość przygotowań ludzi al-Baghdadiego do podpalenia Europy. Lorenz Berger to oczywiście tylko pseudonim. Chodzi o człowieka, który jest agentem wywiadu. W związku z tym nie może sobie pozwolić na ujawnienie swojej prawdziwej tożsamości. Terroryści wzięli go za zakładnika w przekonaniu, że jest kimś innym. W każdym razie, jak opowiedział dziennikarzom z „Welta”, udało mu się uciec, kiedy w pobliżu rozerwała się bomba zrzucona z syryjskiego MiGa. Jeden z jego strażników zginął na miejscu od odłamków, ale jego karabinek AK-47 był cały i nasz bohater zrobił zeń użytek.

Pierwsza fala tajnej armii ISIS – młodzi i bez kobiet

Jak wynika z jego danych, kierownictwo ISIS opracowało plan wykorzystania do oporu tzw. kryzysu migracyjnego. Dzięki temu do Europy Zachodniej napływają obecnie trzy fale tajnej armii salafickiej. Pierwsza z nich to zwykłe mięso armatnie, acz nowego typu. Chodzi o tłumy młodych mężczyzn i dorastających chłopców – sunnickich muzułmanów. Nie są to ludzie bezpośrednio wtajemniczeni, ale mają odpowiednią (z punktu widzenia samozwańczego kalifatu) postawę. Są sfanatyzowani, a zarazem nastawieni na życie na koszt "kufarów". Celowo nie wysłano z nimi kobiet. Będą urządzać gwałty, rabunki i rozruchy na szeroką skalę, które zwiążą większość rezerw sił bezpieczeństwa.

Druga fala – terroryści z dużymi umiejętnościami wojskowymi

W przeciwieństwie do młodych gniewnych i fanatycznie wierzących, są też zorganizowane grupy żołnierzy ISIS, mające dokumenty. Na ogół są to syryjskie paszporty i dowody osobiste, prawdziwe albo sporządzone w oparciu o prawdziwe papiery. Papiery zdobyte wraz z urzędami meldunkowymi w zajętych przez islamistów syryjskich miastach. Mają za zadanie je okazać, aby szybko uzyskać azyl polityczny. Następnie pozostaną ze sobą w stałym kontakcie i poszukają sobie pracy dającej im możliwość przeniknięcia do miejsc, gdzie dokonają krwawych zamachów.

Trzecia fala – nowi władcy Europy

Trzecia grupa, najbardziej niebezpieczna, to ci, którzy udają bułgarskich Turków – Pomaków, obywateli UE. Istnieje cała sieć przerzutu tych ludzi, powiązana m. in. z bułgarską mafią i byłymi oficerami wschodnioniemieckiej bezpieki – Stasi. Ich zadaniem jest poruszać się po całej Unii, organizując zamachy drugiej fali. Anonimowe źródło niemieckich dziennikarzy podkreśla, że celem jest uruchomienie ogromnej serii ataków terrorystycznych w taki sposób, aby jednocześnie ruszyły do boju wszystkie trzy fale pokojowych (na razie) najeźdźców. Ma dojść do całkowitego sparaliżowania nowoczesnych społeczeństw przemysłowych: ich transportu, handlu, komunikacji i opieki medycznej. Nakaz rozmieszczania przybyszów w całym kraju im to ułatwi.  Pozwoli to zwielokrotnić liczbę ofiar i rzucić na kolana „niewierne psy”. Kiedy zginą dziesiątki i setki tysięcy ludzi, a zagrożone będą miliony, Niemcy i Szwedzi skapitulują. Wydadzą swoje zapasy broni i amunicji, przemysł i laboratoria w ręce wojowników kalifa, a wtedy...

Jankesi po prostu nie będą mieli innego wyjścia jak tylko to bombardować. Powstaje zatem pytanie: czy to jest naprawdę #Wielka polityka, zamaskowana jako czyste szaleństwo ideologiczne? Jeśli odpowiedź brzmi tak, nie myślmy, że nasz kraj uniknie jej skutków. #emigracje