Kilkuset talibów niespodziewanie przeprowadziło udaną ofensywę na miasto Kunduz, położone w północnym Afganistanie, nieopodal granicy z Tadżykistanem. Dla islamistów zdobycie miasta to pierwszy poważny sukces w trwającym od 14 lat konflikcie zbrojnym - pisze Reuters.

Poranna ofensywa

Walki o Kunduz zaczęły się około 6:00 czasu lokalnego. Siły talibów podchodząc pod stolicę prowincji zostały ostrzelane przez artylerię ulokowaną w centrum miasta, jednak to ich nie powstrzymało. W walkach ulicznych talibowie okazali się lepiej przygotowani i liczniejsi. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Afganistanu twierdzi, że żołnierze stacjonujący w Kundzie byli odpowiednio przygotowani do obrony miasta, ale nie przeciwko tak licznemu przeciwnikowi i w dodatku atakującemu jednocześnie z 10 stron - informuje agencja Associated Press. Koniec końców, talibowie zdobyli Kunduz tracąc - według danych miejscowej policji - 20 ludzi. Guilhem Molinie z organizacji Lekarze bez Granic poinformował o 102 rannych żołnierzach i policjantach, w tym 36 ciężko. Póki co, nie ma danych dotyczących liczby zabitych po stronie rządowej. Talibowie oswobodzili 600 więźniów w miejscowego więzienia, z czego 140 było wcześniej zatrzymanych za walkę przeciwko rządowi po stronie islamistów. 

Talibowe idą dalej

Po zdobyciu Kunduzu talibowie rzucili swoje siły na wschód do prowincji Tachar. Ich celem jest prawdopodobnie stolica prowincji - Talokan, miasto będące ośrodkiem handlowym oraz posiadające port lotniczy. Nie wiadomo czy w mieście stacjonują jednostki mogące stawić czoła tak licznej grupie talibów. Dalej na wschód znajduje się wysokie pasmo górskie Hindukusz i wąski korytarz wachański oddzielający Tadżykistan od Pakistanu, a od wschodu graniczący z Chinami. 

Kontrofensywa Kabulu

Afgańska armia wysłała do Kunduzu siły specjalne uzbrojone w nowoczesną broń, a także w noktowizory. Póki co, nie poinformowano o postępach kontrofensywy. Kabul, ustami rzecznika MSW Sedika Sedikkiego, próbuje uspokajać swoich obywateli, a także społeczność międzynarodową, że do sąsiednich prowincji zostaną wysłane posiłki.

Szariat

Talibowie w rozmowach z mieszkańcami Kunduzu zapewniają, że z ich strony cywilom nic nie grozi, lecz w czasie walk powinni unikać wychodzenia z domów. Islamiści twierdzą, że przyszli, by służyć mieszkańcom miasta, jednak dodają, że będą potrzebować ich pomocy. Mówią wprost - ich głównym celem jest wprowadzenie prawa szariatu w Afganistanie - informuje The Wall Street Journal. 

Źródła: Reuters, The Wall Street Journal

Czytaj także: 

Welt am Sonntag: Nadchodzi kolejna fala uchodźców - tym razem z Afganistanu

Muzułmanie prześladują chrześcijan w niemieckich ośrodkach dla uchodźców #Islam #Terroryzm #wojna