Filmy ze skruszonymi psami to w ostatnim czasie bardzo modny internetowy trend. Można znaleźć całe strony poświęcone tej tematyce. Ljerka Ostojic, współpracownica pionu badawczego Uniwersytetu w Campbridge przeprowadziła badania w celu ustalenia, czy właściciele psów mają rację twierdząc, iż smutne miny ich pupili świadczą o odczuwaniu wstydu.

Badanie przeprowadzono w ten sposób, że właściciel miał poinformować czworonoga o zakazie spożywania ciasteczka (które znajdowało się w zasięgu pyska), a następnie opuścić pokój. W dalszej kolejności inna osoba prowadząca eksperyment miała za zadanie schować ciastko albo namówić zwierzę do spożycia go. Gdy właściciel wracał do pokoju, miał ocenić po wyrazie twarzy psa, czy zwierzę spożyło ciastko czy też nie. Badanie wykazało, że właściciele nie byli w stanie ocenić uczuć swoich zwierząt.

Czytaj także: Schronisko (bez)nadziei - uratowano 20 psów

- "Jeśli skruszona mina psa jest faktycznie objawem poczucia winy, psy by ją okazały wyłącznie w przypadku, gdyby zrobiły coś złego" - powiedziała Ostojic dla Daily Telegraph. - "Jeden z moich klientów miał trzy psy. I gdy cokolwiek złego się zdarzyło, powiedzmy jakiś but został zniszczony, zawsze ten sam i tylko jeden miał skruszoną minę" - dodała. - "Oczywiście, nie zawsze ten ze smutnym wyrazem twarzy był winowajcą. Ta suczka była po prostu najbardziej bojaźliwym psem z całej trójki i najbardziej reagowała na zachowanie swojego pana" - kończy Ostojic.

Dr Susan Hazel z Uniwersytetu w Adelajdzie zgadza się z ustaleniami Ostojic. -"Przeprowadzono już wiele badań, które potwierdzają że psy nie odczuwają winy ". Zdaniem Hazel fakt, że psy mogą zdawać się wyrażać poczucie zawstydzenia po tym, jak zostały złapane na gorącym uczynku - mówi dużo więcej o naszej relacji ze zwierzętami, niż o zdolności czworonogów do odczuwania bardzo złożonych emocji, do jakich zalicza się poczucie winy. Psy towarzysząc człowiekowi na przestrzeni tysięcy lat opanowały do perfekcji czytanie ludzkiej mowy ciała i potrafią bardzo precyzyjnie reagować na zebrane informacje. - "Mózg psa działa w ten sposób, że w pierwszej kolejności wyrazi swoje posłuszeństwo względem właściciela. Więc to nie skruszona mina - a uległa. To wyraz twarzy, który mówi - nie karć mnie za cokolwiek twierdzisz, że zrobiłem" - stwierdza Hazel. Do podobnych rezultatów doszła Alexandra Horowitz z Barnard College w Nowym Jorku. W jej badaniu informowano właścicieli o niewłaściwym zachowaniu ich psów. Pomimo tego, że ich pupile były niewinne, wciąż okazywały skruchę. -"Nie ma żadnych naukowych podstaw potwierdzających myślenie właścicieli psów, iż są w stanie odczytywać mowę ciała swych pupili. Ta tzw. skruszona mina to nic innego jak reakcja na naganę i nie jest wyrażana częściej w przypadku faktycznej winy psa. Mówimy więc o sytuacji projekcji uczuć właściciela na zwierzę" - podsumowuje Horowitz.

Czytaj także: Zabiła kota strzałą z łuku - teraz czeka na karę

Z kolei Elaine Henley, szkocka behawiorystka zwierzęca twierdzi, że psy doznają różnych stanów psychicznych czy emocjonalnych, ale poczucie zazdrości czy winy to koncept czysto ludzki. -"Nie wiemy, czy psy faktycznie doznają takich uczuć. Musimy być więc ostrożni z przypisywaniem naszym czworonogom cech czysto ludzkich. Psy z przeróżnych nagrań nie wiedzą, że zrobiły coś złego. Bardzo często są w stanie powielać swoje zachowanie moment po sytuacji, w której wyrażały poczucie wstydu. Więc, gdy okazują skruszoną minę one po prostu reagują na zachowanie swojego właściciela - badają ton głosu, gesty, możliwe że nawet zapach swojego pana lub pani" - kończy Henley. #Wyspy Brytyjskie