CMP zaprezentowało wideo z udziałem Holly O'Donnell, byłej pracownicy StemExpress, filii Planned Parenthood (amerykańskiej organizacji planowania rodziny). W nim podająca się za osobę pro-life, O'Donnell wyraziła swój niepokój wynikający ze sposobu, w jaki pracownicy StemExpress obchodzą się ze szczątkami dzieci, na których przeprowadzono aborcje.

O'Donnell w nagraniu poinformowała o łamaniu prawa federalnego przez firmę i o tym, jak pracownicy nie zwracają się do matek o zgodę na pobranie narządów. Bohaterka ostatniego nagrania zwróciła uwagę na fakt, że na innych kobietach wywierana była presja podpisywania zgody jeszcze przed rozpoczęciem całej procedury usunięcia ciąży.

- "Jeśli ciąża była zaawansowana, a technicy potrzebowali konkretnych narządów do prowadzenia badań, zwyczajnie brali co potrzeba" - powiedziała była pracownica StemExpress. Rzecznik Planned Parenthood, Eric Ferrero w swoim komunikacie zwrócił uwagę na to, że opublikowane nagrania są wyrwane z kontekstu, a ich celem jest ukazanie organizacji w negatywnym świetle. Z kolei StemExpress planuje pozwanie do sądu byłej pracownicy za złamanie umowy dotyczącej poufności, a także za kradzież poufnych dokumentów. #USA #rodzicielstwo