United, Southwest, American Airlines i Delta to cztery największe amerykańskie #linie lotnicze. Ich przedstawiciele potwierdzili, że firmy są przedmiotem śledztwa, prowadzonego przez ministerstwo sprawiedliwości, w sprawie możliwej zmowy. Celem zmowy miało być utrzymywanie zawyżonych cen biletów.

Możliwa zmowa, rzeczniczka odmawia podania szczegółów

Rzeczniczka ministerstwa sprawiedliwości #USA poinformowała w środę (01.07.2015) wieczorem, że dochodzenie ma na celu ustalenie, czy doszło do "nielegalnej koordynacji" pewnych posunięć biznesowych linii lotniczych. O jakie działania chodzi? Rzeczniczka resortu sprawiedliwości USA odmówiła podawania szczegółów dochodzenia.

Dziennikarze czwartkowego wydania "Wall Street Journal" twierdzą, że śledztwo ma ustalić, czy przewoźnicy byli w zmowie. Gazeta, powołując się na swoje źródła, stawia tezę, że zmowa dotyczyła ograniczenia liczby dostępnych miejsc w samolotach oraz samych lotów, by utrzymać wysokie ceny na bilety.

Najwięksi potwierdzają, że coś jest na rzeczy

Linie lotnicze zapewniły, że współpracują z organami sprawiedliwości. Natomiast samo ministerstwo odmówiło podania szczegółów, o jakie konkretnie linie chodzi. Czterej najwięksi przewoźnicy w USA: Delta Air Lines i Southwest Airlines, American Airlines Group, United Continental Holdings sami potwierdzili, że są objęci dochodzeniem. Inne linie odpowiedziały, że resort sprawiedliwości nie kontaktował się z nimi. Poza podejrzeniami mają być Alaska Air Group i JetBlue Airways.

Podejrzenia mieli tak politycy, jak i organizacje konsumenckie. Sygnalizowali oni, że coś może być na rzeczy. Ceny paliw od wielu lat znacznie spadają. Bilety lotnicze, choć w 2015 roku nieznacznie potaniały, to jednak na przestrzeni ostatnich pięciu lat drożały. Wynika tak z obserwacji społecznych organizacji oraz danych rządowych.

Zmowa trudna do udowodnienia

Jaki może być inny, poza zmową, powód wysokich cen biletów? Prawnik Seth Blum, specjalizujący się w sprawach konkurencji, doradzający specjalnej komisji senackiej badającej rynek linii lotniczych, odpowiada jednoznacznie, że powodem może być brak konkurencji.

W Ameryce jest tak, że cztery największe linie lotnicze kontrolują 80 procent lokalnego rynku przewozów lotniczych. Konsekwencją takiego stanu rzeczy jest fakt, że nie odczuwają one większej presji, by obniżać ceny i przez to stawać się bardziej konkurencyjni. Zmowa będzie jednak trudna do udowodnienia, choć brak konkurencji oraz wysokie ceny biletów na zmowę właśnie wskazują. Wszystko zależy od tego, czy śledczy znajdą na nią dowody.

Źródło: PAP