Tajfun Chan-hom w sobotę 11.07.2015 uderzył w chińskie wybrzeże. Na pierwszy ogień poszło południe od Szanghaju. Wiatr szalał z prędkością do 160 km na godzinę i wymusił ewakuację około 1,1 miliona ludzi. Odwołano kilkuset lotów z chińskich lotnisk. W niedzielę 12.07.2015 wiatr odrobinę zelżał. O sytuacji informują chińskie media.

Profilaktyczna ewakuacja miliona osób!

Chińska telewizja państwowa oraz agencja Xinhua podały, że w prowincji Zhejiang (wym. Czeciang) nad Morzem Wschodniochińskim zostało ewakuowanych profilaktycznie około 1,1 miliona mieszkańców. W innej prowincji Jiangsu (Ciangsu) ewakuowano ponad 46 tysięcy. Jak podało lokalne biuro do walki z powodzią, z otwartych wód morza zawrócono do portów ponad 28 tysięcy statków.

Nie tylko szalejący wiatr niszczył wybrzeże chińskie. W niektórych częściach kraju odnotowano także ulewne deszcze. Woda lała się z nieba z prędkością 400 milimetrów na dobę. Takie informacje podaje agencja Xinhua, która donosi, że w rejonie tajfunu odwołano około 600 lotów. Zawieszono także kursy około 100 pociągów. Problemy dotknęły też transport drogowy, autobusowy i promowy.

Super tajfun okazał się bardzo silnym wiatrem

Przypuszczano, że tajfun Chan-hom może być najsilniejszym wiatrem od 1949 roku, kiedy to władzę w tym azjatyckim kraju przejęli komuniści. Wiatr miał wiać z nieporównywalną do niczego innego siłą. Okrzyknięty wcześniej super tajfunem, w ostateczności okazał się już tylko bardzo silnym tajfunem - zjawiskiem częstym w Chinach, jednak zawsze bardzo niebezpiecznym i siejącym spustoszenie.

Na Filipinach wiatr zabijał!

Na szczęście do tej pory tajfun Chan-hom nie spowodował w Chinach ofiar w ludziach. Wcześniej szalał na Filipinach, tam zebrał śmiertelne żniwo. Na Filipinach śmierć poniosły w wyniku silnego wiatru 4 osoby. Wiatr szalał także wcześniej w Japonii i Tajwanie. W samej Japonii, jak podała tamtejsza agencja prasowa Kyodo, przywołując opinię władz prefektury Okinawa, aż 20 osób odniosło poważne obrażenia.

Już w niedzielę 12.07.2015 huragan Chan-hom osłabł nieznacznie i można go było zaliczyć do kategorii sztormu tropikalnego. Wczoraj zmierzał ku Półwyspowi Koreańskiemu, gdzie ludzie już przygotowują się na jego przybycie.

Źródło: PAP #pogoda #Chiny